najlepsi

20.11 (czwartek) od 12:00 zaczynie się sprzedaż mojej książki: “Uwodzić Uwodzicielki”.

Żeby pokazać Ci, ze wiedza o której się z niej dowiesz to naprawdę sprawdzone i wartościowe rady, postanowiłem zapytać moich czytelników o swoje historie sukcesu. Oto kilka z nadesłanych do mnie historii sukcesu ludzi, którzy użyli mojej wiedzy i mają z tego ogromne korzyści.

Jeśli Ty też chcesz wziąć udział w konkursie, to wystarczy, że w komentarzach opublikujesz swoją historię sukcesu. Pamiętaj, że do wygrania jest 5 moich książek wraz ze wszystkimi ekskluzywnymi dodatkami.

Kto zamieści najlepszą historie z wdrożenia moich rad do 18.11. (czwartek) i ja go wybiorę, dostanie moją książkę. Pamiętaj 18.11 mija termin nadsyłania historii.

A oto historie innych:

=== Mateusz ===
Uncle Uwo Witam !

Przeczytałem kilka Twoich poradników jak uwodzić kobiety oraz o cechach jakie powinien mieć każdy mężczyzna żeby podobać się kobietom. Muszę przyznać że odkąd to przeczytałem rzeczywiście stałem się inny jeśli chodzi o podejście do płci przeciwnej. Zawsze miałem odwagę do nich podejść ,ale nie umiałem pogadać ,a jeśli już to rozmawiałem o jakichś pierdołach i tak sztywno ,poważnie że aż strach się bać.

Ale odkąd tylko zobaczyłem Twoje rady i zacząłem je praktykować to od razu inaczej mi się z nimi rozmawia. W mojej rozmowie z kobietami jest pełno żartów (oczywiście bez przesady) ,odrobina tajemniczości, humor. Dzięki Tobie w końcu umiem gadać z fajnymi dziewczynami ,które naprawdę mi się podobają. Już widzę tego efekty, np: ostatnio dużo dziewczyn które wcześniej do mnie nie pisały na GG teraz nagle piszą ,albo na jakiejś imprezie lub ognisku umiem fajnie ,kulturalnie i humorystycznie pogadać z ładnymi laskami a nie jak to wcześniej gadać tylko ze swoją “paczką”.

Dziękuję Ci jeszcze raz bardzo za Twoje porady ,zmieniły mnie z ciężko stąpającego po ziemi snoba w prawdziwego faceta ,który jeśli chce zdobyć laskę która mu się podoba po prostu robi to, a nie zastanawia się czy zagadać, czy nie zagadać, a może odwrócić się i iść w inną stronę.
Gorąco pozdrawiam:
Mateusz

=== RADEK ===

Historia na konkurs:

Historia ta nie jest opisem żadnego spektakularnego podrywu. Nie pokaże mnie w świetle super-mega-hiper odważnego faceta, który dzięki wiedzy zaczerpniętej z materiałów Uncle Uwo zdobył dziewczynę o wymiarach 90-60-90 będącą spełnieniem erotycznych marzeń każdego faceta. O tym ta historia nie jest. Jest ona natomiast o tym, jak dzięki radom i wpajanym nawykom udało mi się osiągnąć taki poziom samozadowolenia i odpowiedniego podejścia do kobiet, że teraz jestem w szczęśliwym i świetnie zapowiadającym się na przyszłość związku.

Anię, bo tak ma na imię moja wybranka, poznałem w sposób często wyśmiewany i nietraktowany poważnie. Poprzez Gadu-Gadu. Napisała do mnie w związku z wyborem kierunku na studia, gdyż oboje pisaliśmy na szkolnym forum, a że jestem 2 lata starszy, podzieliłem się swoimi wrażeniami z pierwszego roku studiów. Od słowa do słowa skończyliśmy temat studiów, przechodząc do innych, niezwiązanych z nauką tematów. Po 10 minutach wiedziałem już, jak wygląda, a po kolejnych kilkudziesięciu miałem numer telefonu. Tyle, że zdawałem sobie sprawę, że dobra passa szybko się skończy, bo o ile za zasłoną monitora zawsze potrafiłem nawiązać z dziewczynami świetny kontakt, o tyle nie potrafiłem przenieść tego na tzw. “real”. Spotkaliśmy się po kilku dniach. Wydawało się całkiem w porządku. Byłem zaskoczony swoją śmiałością, wydawało mi się, że jestem na jak najlepszej drodze do stworzenia ciekawego związku w przyszłości. Było spotkanie drugie, trzecie, gdzie wydawało się, że idzie po mojej myśli, i czwarte, kiedy spytałem, jak wyobraża nas sobie dalej. I… Na tym można by powiedzieć – koniec. Nie rozumiałem, dlaczego, ale dziewczyna konsekwentnie wymyślała wymówki odnoszące się do proponowanych terminów spotkań, mimo że cały czas szukała kontaktu – tyle że poprzez Gadu-Gadu i smsy. Ale ja takiego kontaktu nie chciałem. Mijały tygodnie, w czasie których Ania szukała kontaktu na Gadu-Gadu, ale gdy po 1-2 rozmowach proponowałem spotkanie – wymyślała wymówki. Wtedy następowało kilka dni przerwy, po których znowu pisała i tak w kółko. Nie wiedziałem, co jest grane. Dlaczego pisze do mnie, ale nie chce się spotkać?

Mniej więcej wtedy trafiłem na listę mailingową Uncle, co już od początku otworzyło mi oczy na kilka spraw. Przede wszystkim, że non stop pokazuję, jak mi zależy, mimo że dziewczyna konsekwentnie mnie spławia. Zaproponowałem więc już tylko jedno spotkanie. Także odmówiła, ale tym razem dałem do zrozumienia, że to była jej ostatnia szansa. Przez półtora miesiąca nikt nie napisał. W tym czasie pochłaniałem kolejne wersy materiałów Uncle. Zrozumiałem, że stawiałem się w sytuacji, w której to ona była nagrodą, a ja niemal prosiłem o spotkania. Zrozumiałem, że dziewczyna po prostu nie do końca wie, co zrobić. Z jednej strony lubi mnie, ale z drugiej widzi po moim zachowaniu, do czego dążę. Swoim zachowaniem odkryłem wszystkie karty. Nie byłem ani trochę zagadkowy. Nie zaprezentowałem żadnej wartości, nie pokazałem, że nie ona jest najważniejsza w moim życiu. Wręcz przeciwnie – okazywałem, jakby spotkanie z nią było moim jedynym celem w życiu.

Po półtora miesiąca, kiedy zdążyłem już prawie o niej zapomnieć, odezwała się. Okazało się, że widziała mnie na koncercie. Ja jej nie widziałem. Napisała po prostu, jak podobał mi się koncert. Początkowo nie chciałem odpisywać, ale potem pomyślałem sobie – “Hej, a może to szansa, by sprawdzić, czy trochę inne podejście coś da?”. Rozmawiałem z nią wreszcie jak z równym sobie człowiekiem, a nawet nieco inaczej – stawiając siebie troszkę wyżej. To ja kończyłem rozmowy. Nawet jeśli to ona pisała, że musi iść, rozmawialiśmy jeszcze 3-4 minuty, po czym oznajmiałem, że idę. I to ja szedłem pierwszy. Choć moim celem było spotkanie, ani razu o nim nie wspomniałem w czasie kilku pierwszych rozmów. Jednocześnie nie podrywałem jej – nie chciałem tego robić, jak poprzednio, na Gadu-Gadu. Po kilku dniach rozmów, stwierdziłem – tak, właśnie stwierdziłem – że będę w domu na weekend, więc się możemy spotkać. Nie napisała ani, że tak, ani że nie. Po czym rzeczywiście byłem na weekend w domu, ale nie przypominałem o spotkaniu. Nie rozmawialiśmy kilka dni. Gdy napisała kilka dni później i spytała, co robiłem na weekend, powiedziałem, że byłem w domu i opisałem, jak świetnie się bawiłem i niech żałuje, że się ze mną jednak nie spotkała. I w tym momencie coś pękło. Zrozumiała, że nie będę już jej błagał o spotkania. Że jeśli nie chce, to ja to przyjmuję i nie przekonuję, by zmieniła decyzję – bo to ona coś traci.

W końcu się spotkaliśmy. I choć widziałem, że się waha, od początku do końca z wyczuciem podążałem wybraną ścieżką. Nie zadawałem jej pytań, czy mogę. Nie zapytałem, czy mogę wziąć ją za rękę, kiedy zrobiłem to na drugim spotkaniu. Nie zapytałem, czy mogę ją pocałować, gdy zrobiłem to na trzecim. Po prostu to robiłem i obserwowałem jej reakcję. A przy tym wszystkim prowadziłem zabawną dyskusję, często okraszoną autoironią. Wtedy to wydawało się takie proste, naturalne. Zupełnie inaczej niż kiedyś. I choć nadal pewnie miałbym opory przed podrywem na ulicy w stylu Sharka, dzięki zmianie sposobu myślenia, mam teraz wspaniałą dziewczynę, która mnie bardzo kocha. I ja ją również, ale mimo to dalej się doskonalę, bo jedno nie wyklucza drugiego.

=== Mateusz ===

Hej witam cie Uncle napisze na poczatek iz po przegladnieciu twoich porad twojego blogu i art.ktore starasz sie nam przekazac wywnioskowalem naprawde bardzo duzo i moje zycie i podejscie do kobiet a wszczegolnosci myslenie o nich sie zmienilo 100% jak dla goscia ktory byl zawsze obojetny i nie zauwazalny dla plci pzreciwnej i nadal pragne sie polepszaac i pokazac ze rowniez moge cos w swoim zyciu naprawde zmienic.Ok opowiem ci historie ktora przydazyla mi sie w sobote w jednym z Krakowskich klubow a wiec poszedlem tam ze swoim najlepszym przyjacielem ktory rowniez czyta art. i porady o uwo i praktykuje wraz ze mna. Schodzac po schodach zauwazylismy siedzace 2 kobiety naprawde byly bardzo ladne wczesniej nawet bym sie nie osmielil kolo niej stanac a co dopiero do niej cos powiedziec, gdy zeszlismy na sam dol znajomy poszedl do sztni zostawic kurtke ja natomiast podszedlem do tych lasek i powiedzialem jednej z nich patrzac sie jej prosto w oczy\

” Ze zapewne myslicie ze mozecie
miec kazdego w tym klubie a tak naprawde mozecie miec samych frajerow ktorzy maja ochote do was podejsc a to jest jakis 1% spoleczenstwa a to ze siedzicie teraz ze mna a inne kobiety na mnie patrza i sa zazdrosne bo mam 2 kobiety przy sobie wiec ze mna musi byc cos ok tak Wiec docencie ten czas\” wtedy zaczela sie smiac i powiedziala ze ja rozbilem tym tektem i sie przedstawila potem jej kolezanke zaczelismy chwile rozmawiac,po chwili zjawil sie moj przyjaciel przedstawilem go i zaczalem z nim gadac gdyz znam go dluzej i bardziej go cenie niz poznane laski z 5 min ale to rowniez dzieki twoim poradom docenilem to ze przyjaciele sa cenniejsi niz nawet najpiekniejsze dupy ktorych tak naprawde nie znam.Po chwili wrocilismy jednak do rozmowy z tymi laskami mielismy ustalona zasade kto podchodzi pierwszy ten wybiera wiec nie mielismy z tym problemu choc 2 byly bardzo ladne,po chwili Weronika ta z ktora rozmawialem powiedziala ze konczy sie jej drink a bardzo chce jej sie pic i zapytala mnie czy bym jej nie poratowal,odpowiedzialem jej z usmiechem na twarzy ze owszem i jezeli jest bardzo spragniona to moge jej kupic wode mineralna nie gazowana wybuchla smiechem i powiedziala ze juz sama sobie kupi lecz nadal tego nie zrobila,a tu nagle do baru przy ktorym siedzielismy podszedl facet wraz z kumplem widac bylo ze im kasy nie brakuje,wyciagnal plik pieniedzy zmial jeden banknot 100zl i rzucil w barmana mowiac zeby sie nie opierdalal bo stoi tu juz jakies 2 min i nikt go nie obsluguje

ta laska z ktora rozmawialem zauwazyla to i poprosila go aby lepiej jej cos kupil niz wyzucal pieniadze chyba poniosla go ambicja wydawania kasy bo zakupil chyba z 15 drinkow dla wszystkich prawie kazdy kto podchodzil do baru dostawal go za free i zaczal znia rozmawiac ale chyba gadka im sie nie kleila bo po 5 min odwrocila sie w mim kierunku i powiedziala ze tak sie wykorzystuje jeleni ktorzy poza kasa nie maja nic chyba to uslyszal gdyz wtedy ruszyla go duma pana z klasa

sorki z kasa zauwazyl murzyna i wykrzykujac w jego strone powiedzial ty bedziesz moim niewolnikiem murzyn oslupial i spier….l i jak by nie jego duzy znajomy to niwiem co by sie stalo z czarnoskorym turystom poznajocym uroki naszej RP,po tym zajsciu stracil juz chyba wsystko w oczach ludzi obserwujacych ta sytuacje,Ja natomiast zaczalem kontynuowac dalsza rozmowe ukladala sie bardzo ciekawie i interesujaco po 2 godzinach rozmowy powiedziala mi ze juz nie ma zamiaru tu pozostawac dluzej i ze mieszka sama z kolezanka tu niedaleko i zapraszaja nas na dokaczenie rozmowy w ich mieszkaniu odpowiedzialem jej ze ok ale mamy tylko 15 min i mozemy zrobic to tutaj z usmiechem na twarzy zaczela sie rowniez smiac i nalegala abysmy z nimi poszli co mi sie wczesniej nigdy w zyciu nie zdarzalo i nawet nie snilo aby takie dupy prosily mnie abym do nich wpadl

Bardzo ci dziekuje za to co robisz i ze chcesz pomagac takim facetom jak ja NAPRAWDE WIELKI SZACUNEK I UZNANIE DLA CIEBIE.Pozdrawiam Mateusz.

=== GRYN ===

To jest moja historia – relacja z życia wzięta. Może były to bardziej prywatne niż te publiczne
rady ale sprowadzało się do tego samego. Pamiętasz Uncle? Nie? To przypominam 😉
(i pewnie nie jest to forma jakiej się spodziewałeś ale cóż… przynajmniej jestem oryginalny ;))

(tutaj była historia z naszą korespondencją mailową)

i to koniec historii. Było później kilka różnych sytuacji i zwrotów akcji ale już nie chciałem Cię niepokoić, bo już sam wszystko wiedziałem. Jestem z tą dziewczyną do teraz, a to wszystko dzięki Tobie Uncle 😉 zobaczysz jeszcze kiedyś postawię Ci browca 😉

=== TOMEK ===

Witaj Uncle
chiałeś historie to ją masz. Zacznę od wprowdzenia, więc uwodzeniem zajmuje
się od jakiś 7-8 miesięc ( narazie bez wyraźnych sukcesów ale z wielkimi
planami na przyszłość ), wcześniej typowy AFC. Od kąd pamiętam dziewczyny
mnie lubiły ( nie mylić nie jestem naturszczykiem ) same waliły do mnie,
wysyłały miękkie piłki i mnie podrywały, miałem już 3 dziwczyny w łóżku tak
napalone, że nie wiem jak tego nie wykorzystałem ( jak na kogoś kto nigdy
nie zabiegał o dziewczyny bo się wstydził to raczej nieźle ). Tak dobrze
rozumierz Uncle poprostu byłem takim cieciem w tych sprawach, że nawet mając
napaloną na mnie klientke nie umiałem tego wykorzystać.

Nie wiem z czego to wynikało: może z tego że w podstawówce byłem gruby ( teraz już nie mam z tym raczej problemów ), może z tego ze coś poszło nie tak w mojej socjalizacji,
poprostu nie wiem. Wiele się zmieniło kiedy przypadkowo znalazłem forum
Elvisa ( tak to od niego się zaczęło ), poprawiłem troszke BL, zmieniłem
myślenie. Do wejścia w ten świat zainspirowała mnie jedna dziewczyna, można
powiedzieć że się w niej kochałem, tylko w tym problem, że ona we mnie też,
tylko do tego doszedłem po czasie. Sam pamiętam jedną sytuacje, kiedy to
specjalnie spoźniałem się do szkoły, żeby jechać tym samym autobusem co ona
i spędzić z nią toszke czasu ( wiem wiem typowy “frajer” ze mnie był ),
powiedziała mi pewnego razu, że może pojdziemy na wagary, innym razem urzyła
nawet sformułowania ” masz wolną chatę….. chodźmy do ciebie” nie
zareagowałem, bo nie umiałem”.

Potem dotarłem do ciebie, dzięki twoim
poradnikom zupełnie poprawiłem BL ( na początku miałem problemy ze
“sztucznością”, ale już sobie z tym poradziłem ) i zupełnie zmieniłem
nastawinie, wyrobiłem sobie zdanie na wiele tematów i stałem się bardziej
towarzyski. Ludzie mowią mi, że jestem pewny siebie, że chcą być tacy pewni
siebie jak ja. Mówią, że mało kto ma tak ambitne plany na przyszłość i z
taką pewnością idzie w ich kierunku.

Ostatnio, dla przykładu: żona mojego starszego kuzyna powiedziała mi, że chciałaby żeby ich syn był taki sam jak ja w przyszłości ( ja mam dopiero 18 lat ). Tą przemianę przeszedłem też
dzięki tobie Uncle, ale wiem że jestem dopiero na samym początku drogi. Będę
coraz lepszy zarówno w Uwodzniu jak i w innych dziedzinach ( interesuję się
psychologią i piłką nożną ). Pozdrawiam Tomek

=== MAREK ===

Opiszę Ci swoją historię bo zawdzięczam Ci wiele nie licze na książkę bo nie mam niestety szczescia nic nigdy w zyciu nie wygralem. Ale dobra koniec biadolenia:) przejdzmy do konkretów.

Bylem niesmiały, dziwiłem się co się dzieje ze mna czy tak wszyscy mają jak ja czy kazdy człowiek boi sie podejść do dziewczyny i zapytać o zwykłą godzine. Ale kiedy dowiedziałem sie o TObie moj swiat sie radykalnie zmienił. Kazdy artykuł sledziłem i z niecierpliowścia czekałem na następny. Co poprawiło moje

życie. Zacząłem od poprawienia swojej mowy ciała. Chodzenie pewnym krokiem glowa uniesiona lekko do gory i pewne ruchy a nie jakies niezdecydowane 🙂 tak wlasnie o to chodziło czemu tego nie robiłem wczesniej

Nastepnie było patrzenie się ludziom w oczy na poczatku bylo ciezko ale przeciez poczatki zawsze bywaly ciezkie. Przyzywczailem sie i zadnego problemu nie bylo patrzac ludziom w oczy idacym na ulicy bawie sie tym teraz. I zal mi tych ludzi ktorzy uciekaja wzrokiem ode mnie pmyslalem cholera ja tez taki bylem:)jak to wszystko moze sie zmienic 🙂 zauwazylem ze bardzo duzo ludzi ma z tym klopot a przede wszystkim pieknie dziewczyny i kozaczki w dresach ktorzy czuja zaklopotanie 🙂 to jest takie zabawne 🙂

Nawiazywanie kontaktow na przystanku na ulicy nie lekanie sie zapytac o droge, poznawanie nowych ludzi na dyskotekach spacery z przyjaciolkami i wogole jakie to teraz jest proste 🙂 ale lepiej pozno niz wcale 🙂 DZIEKI!!!!!!!!!!!!!!!!!

=== ANONIM ===
Historia na konkurs:

Historia ta nie jest opisem żadnego spektakularnego podrywu. Nie pokaże mnie w świetle super-mega-hiper odważnego faceta, który dzięki wiedzy zaczerpniętej z materiałów Uncle Uwo zdobył dziewczynę o wymiarach 90-60-90 będącą spełnieniem erotycznych marzeń każdego faceta. O tym ta historia nie jest. Jest ona natomiast o tym, jak dzięki radom i wpajanym nawykom udało mi się osiągnąć taki poziom samozadowolenia i odpowiedniego podejścia do kobiet, że teraz jestem w szczęśliwym i świetnie zapowiadającym się na przyszłość związku.

Anię, bo tak ma na imię moja wybranka, poznałem w sposób często wyśmiewany i nietraktowany poważnie. Poprzez Gadu-Gadu. Napisała do mnie w związku z wyborem kierunku na studia, gdyż oboje pisaliśmy na szkolnym forum, a że jestem 2 lata starszy, podzieliłem się swoimi wrażeniami z pierwszego roku studiów.

Od słowa do słowa skończyliśmy temat studiów, przechodząc do innych, niezwiązanych z nauką tematów. Po 10 minutach wiedziałem już, jak wygląda, a po kolejnych kilkudziesięciu miałem numer telefonu. Tyle, że zdawałem sobie sprawę, że dobra passa szybko się skończy, bo o ile za zasłoną monitora zawsze potrafiłem nawiązać z dziewczynami świetny kontakt, o tyle nie potrafiłem przenieść tego na tzw. “real”. Spotkaliśmy się po kilku dniach. Wydawało się całkiem w porządku. Byłem zaskoczony swoją śmiałością, wydawało mi się, że jestem na jak najlepszej drodze do stworzenia ciekawego związku w przyszłości. Było spotkanie drugie, trzecie, gdzie wydawało się, że idzie po mojej myśli, i czwarte, kiedy spytałem, jak wyobraża nas sobie dalej. I… Na tym można by powiedzieć – koniec.

Nie rozumiałem, dlaczego, ale dziewczyna konsekwentnie wymyślała wymówki odnoszące się do proponowanych terminów spotkań, mimo że cały czas szukała kontaktu – tyle że poprzez Gadu-Gadu i smsy. Ale ja takiego kontaktu nie chciałem. Mijały tygodnie, w czasie których Ania szukała kontaktu na Gadu-Gadu, ale gdy po 1-2 rozmowach proponowałem spotkanie – wymyślała wymówki. Wtedy następowało kilka dni przerwy, po których znowu pisała i tak w kółko. Nie wiedziałem, co jest grane. Dlaczego pisze do mnie, ale nie chce się spotkać?

Mniej więcej wtedy trafiłem na listę mailingową Uncle, co już od początku otworzyło mi oczy na kilka spraw. Przede wszystkim, że non stop pokazuję, jak mi zależy, mimo że dziewczyna konsekwentnie mnie spławia. Zaproponowałem więc już tylko jedno spotkanie. Także odmówiła, ale tym razem dałem do zrozumienia, że to była jej ostatnia szansa. Przez półtora miesiąca nikt nie napisał.

W tym czasie pochłaniałem kolejne wersy materiałów Uncle. Zrozumiałem, że stawiałem się w sytuacji, w której to ona była nagrodą, a ja niemal prosiłem o spotkania. Zrozumiałem, że dziewczyna po prostu nie do końca wie, co zrobić. Z jednej strony lubi mnie, ale z drugiej widzi po moim zachowaniu, do czego dążę. Swoim zachowaniem odkryłem wszystkie karty. Nie byłem ani trochę zagadkowy. Nie zaprezentowałem żadnej wartości, nie pokazałem, że nie ona jest najważniejsza w moim życiu. Wręcz przeciwnie – okazywałem, jakby spotkanie z nią było moim jedynym celem w życiu.

Po półtora miesiąca, kiedy zdążyłem już prawie o niej zapomnieć, odezwała się. Okazało się, że widziała mnie na koncercie. Ja jej nie widziałem. Napisała po prostu, jak podobał mi się koncert. Początkowo nie chciałem odpisywać, ale potem pomyślałem sobie – “Hej, a może to szansa, by sprawdzić, czy trochę inne podejście coś da?”. Rozmawiałem z nią wreszcie jak z równym sobie człowiekiem, a nawet nieco inaczej – stawiając siebie troszkę wyżej. To ja kończyłem rozmowy.

Nawet jeśli to ona pisała, że musi iść, rozmawialiśmy jeszcze 3-4 minuty, po czym oznajmiałem, że idę. I to ja szedłem pierwszy. Choć moim celem było spotkanie, ani razu o nim nie wspomniałem w czasie kilku pierwszych rozmów. Jednocześnie nie podrywałem jej – nie chciałem tego robić, jak poprzednio, na Gadu-Gadu. Po kilku dniach rozmów, stwierdziłem – tak, właśnie stwierdziłem – że będę w domu na weekend, więc się możemy spotkać. Nie napisała ani, że tak, ani że nie. Po czym rzeczywiście byłem na weekend w domu, ale nie przypominałem o spotkaniu. Nie rozmawialiśmy kilka dni. Gdy napisała kilka dni później i spytała, co robiłem na weekend, powiedziałem, że byłem w domu i opisałem, jak świetnie się bawiłem i niech żałuje, że się ze mną jednak nie spotkała. I w tym momencie coś pękło. Zrozumiała, że nie będę już jej błagał o spotkania. Że jeśli nie chce, to ja to przyjmuję i nie przekonuję, by zmieniła decyzję – bo to ona coś traci.

W końcu się spotkaliśmy. I choć widziałem, że się waha, od początku do końca z wyczuciem podążałem wybraną ścieżką. Nie zadawałem jej pytań, czy mogę. Nie zapytałem, czy mogę wziąć ją za rękę, kiedy zrobiłem to na drugim spotkaniu. Nie zapytałem, czy mogę ją pocałować, gdy zrobiłem to na trzecim. Po prostu to robiłem i obserwowałem jej reakcję. A przy tym wszystkim prowadziłem zabawną dyskusję, często okraszoną autoironią. Wtedy to wydawało się takie proste, naturalne. Zupełnie inaczej niż kiedyś. I choć nadal pewnie miałbym opory przed podrywem na ulicy w stylu Sharka, dzięki zmianie sposobu myślenia, mam teraz wspaniałą dziewczynę, która mnie bardzo kocha. I ja ją również, ale mimo to dalej się doskonalę, bo jedno nie wyklucza drugiego.


=== BARTEK ===

Witaj. Chciałbym przedstawić Ci jak wykorzystywałem Twoje rady, a tym samym wziąść udział w konkursie. Historie nie są super porywające, ale za to prawdziwe 🙂 (zmyślać każdy głupi potrafi). Po pierwsze najlepszym dla mnie artukułem było coś co znalazłem na forum, a nie Twoim blogu ;p W jednym poście na forum Monika zamieściła fragment ksiażki “Tajemnice uwodzenia”. W czerwcu definitywnie rozstałem się z dziewczyną, a ten artykuł uratował mnie przed kompromitacją 🙂

Miałem to szczęście, że przeczytałem zanim próbowałem dzwonić do byłej. Postanowiłem podążać za radami, które tam przeczytałem i oczywiście za radami z Twoich raportów. Przez kilka miesięcy (dokładnie od czerwca do początku listopada), dziewczyna się nie odezwała, więc sam postanowiłem napisać. I tu też kłaniają się rady z artykułów. Napisałem zwykłego, prostego sms’a czy ma ochote spotkać się porozmawiać. (teraz wiem, że im prostsza treść smsa tym lepiej, to co ma się do powiedzenia, mówi się na spotkaniu). Dzieczyna troche bała się tego spotkania, ale zgodziła się i umówiliśmy się. (chcę tu jeszcze tylko zaznaczyć, że zależało mi na spotkaniu z nią nie dlatego, żę chce ją odzyskać, ale normalnie porozmawiać – w czerwcu kończyliśmy całą znajomość w paskudny sposób).

Poszliśmy na herbate do kawiarni. Zachowywałem się pewnie i nie robiłem jej idiotycznych wyrzutów, ale normalnie z nią rozmawiałem. Ona przyznała mi się, że jest teraz z kimś i jest szcześliwa, ale na konieć powiedziała mi bardzo miłą rzecz: że się zmieniłem, że mam twardy charakter i wie, że sobie w życiu doskonale poradze. Dlaczego to dla mnie ważne? Bo takim mnie poznała, chłopaka, który wiele potrafił zdziałać, a który z czasem stracił pewność siebie. Teraz mogę śmiało powiedzieć, że oddzyskałem pewność siebie, a poczucie własnej wartości wróciło do normalnego poziomu.

Z byłą raczej się więcej nie spotkam (no może kiedyś), ale teraz oboje możemy iść własnym drogami. Tą rozmową dopiero zakończyłem z nią to wszystko co kiedyś nas łączyło. Potrzebna była mi ta normalna rozmowa. Rozmowa, której bym nie odważył się przeprowadzić, gdybym nie czytał atakich artykułów jak pewność siebie, albo o przełamywaniu barier. Podsumowując to tak jak pisałem nie jest to porywająca historia, ale zdanie byłej, że się zmieniłem i że mam twardy charakter jest dowodem, że praca nad soboą (w oparciu o Twoje rady) przyniosła sukces. I to się dla mnie bardzo liczy bo teraz wiem, że taka praca nad sobą ma sens, a sukcecy przychodzą z czasem a nie w dzień lub dwa od przeczytania artykułu.

Drugą “sprawą” o której chciałem napisać to wdrażanie w życie kilku Twoich rad. Jeżeli chodzi o mowę ciała to nie musiłem nad nią dużo pracować. (mam to szczęście, że uprawiam i kocham sport, więc sylwetka to mój ataut ;])

Po otrzymanych artykułach musiałem zdecydowanie popracować nad kontaktem wzrokowym. I tu stwierdziłem, że nie chodzi o utrzymywanie kontaktu wzrokowego tylko przy podrywie, ale staram się utrzymywac ten kontakt z dosłownie każdym rozmówcą. Sam się zdziwiłem jak to dodaje pewnośći siebie. Teraz jak siedze ze znajomymi w pubie to rozsiadam się wygodnie i rozmawiam (śmiejąc się sam do siebie), że kumple zamiast rozmawiac piją piwo cały czas 😉 I tu też sukces 🙂 Akurat w lipcu poznałem 4 dziewczyny, z których jedna wpadła mi w oko. Miałem już część Twoich artykułów, więc robiłem tak jak tam napisałeś – przede wszystkim pewność siebie, otwarte gesty, uśmiech.

Mam troche prawdziwych historii z życia, które zacząłem opowiadać z życiem (dwa razy spędzone wakacje w Anglii, nagana z zachowania w 1 dzień liceum w pierwszej klasie, ucieczka z przedszkola, podrobione klucze do sali gimnastycznej itp) kurcze dziewczyny słuchały tego z uśmieszkami, a ja miałem satysfakce z dobrze wykonanej roboty. Tak się stało, że wszystkie dziewczyny są do dzisiaj moimi dobrymy znajomymi, ale mam tego pecha, że ta co wpadła mi w oko jest zajęta, więc nie próbowałem się z nią umówić na spotkanie sam na sam. Chociaż tu też nie jest źle 😉 z chłopakiem raczej kończy, a ze mną kontak jest ok. – już Ci daje przykład dlaczego tak uważam.

Dokładnie w zeszły piątek miałem impreze w domu (rodzice wyjechali na długi weekend). Dziewczyna ta oczywiście była zaproszona. Nie poświęcałem jej jednak czasu skupiają się na śmiesznych rozmować z moimi koleżankami. Co zaopserwowałem – gadała z innymi kumplami cały czas bawiąc się telefonem. W pewnym momencie mówi, że musi już iść. Ja na to, że ok, ale szkoda, że nie pogadaliśmy dzisiaj i może jednak zostanie jeszcze chwile. Powiedziała, że raczej nie. No to poszedłem przynieść jej płaszcz, podałem jej i zacząłem rozmowe. Smieszna to sytuacja, ale rozmawialiśmy w korytarzu, ona już ubrana do wyjścia. Po dobrych kilkunastu minutach stanowczo powiedziałem, że odnosze płaszcz do szafy! Rozmawialiśmy do kóńca imprezy! Wszyscy padli, albo poszli do domu, a my trzymaliśmy się i rozmawialiśmy do 6.00. I tu kłania się troche wiedzy, którą zdobyłem od Ciebie 🙂 Ona próbowała mi powiedzieć, że nie układa się z jej chłopakiem, ale ja nie dałem się w to wciągnąć.

Zmieniałem tematy rozmowy na śmieszne, poztywne i udało mi się nie wpaść w pułapke stania się zwykłym kumplem 🙂 Gdyby nie artykuły to pewnie słuchałbym jej wyżalań itp. Tak się jednak nie stało i to jest właśnie sukces. Nie wpadłem w tą pułapkę i dzięki temu mogliśmy spędzić super czas do 6.00 ;]

Wczoraj też się widzieliśmy. Ja już siedziałem i rozmawiałem z ludzmi kiedy ona przyszła do pubu i… uśadła sama koło mnie i zaczęła rozmowe. Sama zaczęła mi opowiadać co się działa w tym pubie gdzie siedzieliśmy jak ostatnio tam była. Możesz mi wierzyć lub nie, ale rozmowa sama już leciała dalej ;] W weekend znowu się zobaczymy. Jak tylko będzie już wolna to nie marnuje czasu i mam zamiar umówić się z nią już na prawdziwą randkę.

Na koniec chciałbym Ci napisać, że to czy konkurs jest czy go nie ma to już wcześniej powinienem Ci o tym napisać. Taka forma podziękowania dla Twojej pracy. Jak widzisz artykuły dały mi sporo, a przede wszystkim popracowałem nad sobą. Dzięki za to!!!
Pozdrawiam
Bartek

=== TOMEK ===

Witaj Uncle!

Na wstępie chciałem zaznaczyć,że nie będę wypisywał, że obróciłeś moje życie do góry nogami itp. Nie o to tutaj chodzi, żebym zmyślał, że dokonałeś cudu, w końcu nauczyłeś mnie, żeby wierzyć w siebie i nie być łajzą:) Ale nie ukrywam, że istotnie mi pomogłeś, dlatego chcę być z Tobą szczery. Nie ukrywam, że chciałbym dostać Twoją książkę, bo w sumie bym tego teraz nie pisał…

Ale chciałbym Ci pokazać czego się od Twoich rad i artykułów nauczyłem. Jeśli dostanę książkę będę Ci bardzo wdzięczny, jeśli nie trudno i tak zrobiłeś dla Nas DUŻO:). Chciałbym Ci udowodnić, że to co robisz ma sens ( chociaż jestem pewny, że jesteś tego świadom). Mam teraz 18 lat, chciałbym przybliżyć Ci moją historię uwodziciela zanim zacząłem czytać Twoje artykuły i po tym jak je przeczytałem i wdrażałem je w życie.

Wiadomo już, że jestem młodą osobą także moje doświadczenia za nim zacząłem wchodzić interesować się PUA nie są ogromne;) A więc do rzeczy.
Od urodzenia byłem małym czortem, który lubił być w centrum uwagi. Prowadziłem aktywny tryb życia, lubiłem grać w piłkę nożną, grałem nawet w klubie, zabawy na dworze itp. Mam starszą siostrę Gosię, z którą jestem bardzo zżyty i to dzięki niej miałem więcej styczności z dziewczynami niż w szkole. Nie miałem problemów z nawiązywaniem kontaktów z rówieśnikami i rówieśniczkami. Nawet w wieku 12 lat nie miałem takich psychicznych barier jak w późniejszym czasie. Wszystko zaczęło się rozkręcać kiedy miałem 15 – 16 lat. Zacząłem odczuwać potrzebę bliższego kontaktu z kobietą:)

Chciałem za wszelką cenę mieć własną dziewczynę, z którą bym mógł rozmawiać o wszystkim, przytulać się całować( nawet wtedy nie myślałem o seksie, wiedziałem, że jeszcze jest czas na to). Widziałem, że dziewczyny zaczynały dorastać i stawać się kobietami. Wiedziałem, że trzeba działać, ale co z tego jak nie wiedziałem od czego zacząć. Przestałem grać w gry komputerowe i zacząłem bardziej dbać o siebie. Patrzyłem na innych chłopców, tych alpha, i starałem się dążyć do tego, aby wyglądać jak oni. Przestałem nosić szerokie spodnie i skate bluzy. Zacząłem nosić koszule, sweterki, sportową odzież. Pamiętam od zawsze, że jak tata powtarzał “uśmiechaj się synku do dziewczyn i nie bądź dla nich chamski”. Podobała mi się Kasia z 2F.

Z resztą chyba wszystkim chłopakom z gimnazjum. Myślałem sobie ” nie mam szans”, ale z drugiej strony wiedziałem, że nie mam problemów z nawiązywaniem nowych znajomości. Postanowiłem, podejść do niej na przerwie i spytać czy ma ochotę porozmawiać i skoczyć na kakao do automatu. Kiedy już miałem podejść słyszałem wewnętrzny głos “co będzie jak odp nie itp.” . Pamiętam to jak dziś, nie zapomne tego błędu. Odwróciłem się na pięcie i poszedłem do kumpli. Bolało mnie to jak stchórzyłem. Ogólnie przed wkroczeniem do społeczeństwa PUA, nie miałem wystarczającej pewności siebie, mowy ciała, motywacji do działania i samorozwoju. Miałem kilka dziewczyn, ale to nie było to czego od życia chciałem.

Od tamtej pory postanowiłem zrobić coś ze sobą i zacząłem szukać w google jakiś ogólnych informacji o uwodzeniu. Kiedy “wpadłem” do społeczności PUA, nie mogłem uwierzyć, że właśnie czeka mnie wielka zmiana.

Chłonąłem wiedzę, “połykałem” artykuły, wszystko ok, lecz zapomniałem o najważniejszym…. o Praktyce. Więc moje umiejętności podrywacza były znikome. Wiedziałem, że muszę wyjść i działać, ale zawsze odkładałem na później. Potem zacząłem chodzić na siłownię, biegać czytać książki. Zacząłem poznawać więcej ludzi i do szło do mnie, że samorozwój pomaga w nawiązywaniu nowych kontaktów. Po jakiś 2 miesiącach znów szukałem w googlach coś o społeczności PUA i znalazłem Twój blog. Czytałem Twoje arty, zamieniłem nawet kilka słów z Tobą i doszło do mnie, że przecież po 2 stronie monitora jest tak samo normalny człowiek jak ja, tylko z wiedzą teoretyczną i dużym doświadczeniem praktycznym. Pomyślałem “hej, przecież ja też mogę zacząć rwać najlepsze laski”. Zacząłem wychodzić na miasto i zagadywać do kobiet. Zadawałem proste pytania, np pytalem o godzine, o droge na pks. Starałem się przełamać barierę podejścia. Z czasem starałem się rozwijać rozmowę. Praktycznie wszystko zaczęło się kiedy przy spontanicznej rozmowie dostałem nr telefonu.

Pomyślałem “oho to działa”. Czytałem Twoje artykuły o inner game, i wdrażałem w życie. Chciałem wyostrzyć sobie charakter i wyznaczyć sobie własny styl. Zacząłem stawiać sobię wymagania. Dzięki temu byłem silniejszy psychicznie. Podobało mi się, że prawie zawsze zaznaczałeś, że to nie jest metoda po której będę posuwał wszystkie panienki w okolicy, tylko która po wieloletniej pracy da mi efekty lepszego komunikowania się i zrozumienia kobiet.
W soboty z rana jeździłem do Zielonej Góry ( 45 km od Żagania, mojej miejscowości) i starałem się na spontanie zagadywać do dziewczyn chodzących po galerii. Najprościej było zacząć rozmowę w jakimś sklepie odzieżowym, gdzie można było spytać o opinię. Od tamtej pory często lubię wychodzić i poznawać nowych ludzi.

Odkąd ukończyłem 18 lat i zdałem prawo jazdy, jeżdżę na dyskoteki i staram się szlifować podryw na parkiecie i poza nim.
Wiem, że kobiety są bardziej czulsze na podrywaczy na dyskotece i dzięki temu moje doświadczenia dalej wzrastają. Owszem nie mówiłem tutaj o moich porażkach z powodu nie odp mowy ciała, nie zrozumienia kontekstu itp. Pierwsze porażki bolały, ale z czasem mnie wzmacniały i teraz traktuje wszystko jako doświadczenia:) Staram się pracować nad sobą. Nawet poznałem chłopaka, który też w tym siedzi i razem staramy się chodzić na sarge. Ogólnie dużo się dzieje w moim życiu dzięki Twoim radom i innych uwodzicieli. Brakowało mi pokierowania, pewności siebie. Nadal, czegoś brakuje, ale pracuję dalej. Kiedyś nie wiedziałem jak się zachowywać, aby być atrakcyjnym dla kobiet. Baaaardzo podobał mi się Twój artykuł o Badboys i Miłych facetach. Dowiedziałem się jakim facetem trzeba być, aby stać się atrakcyjnym. Na początku myliłem pewność siebie z arogancją, ale z czasem nabrałem doświadczenia. Teraz widzę jak spoglądają na mnie kobiety i czuje się atrakcyjny. Ciekaw jestem jakie nowości mnie czekają:)

I tak dzięki za wszystko. Piszę to również dlatego abyś wiedział ze to co robisz nie idzie na marne:) A książkę Twoją i tak pewnie dorwę w sklepie. Więc chciałem bardziej napisać Ci, co wniosłeś w moje życie, nie ukrywam, że książka będzie mile widziana.

Pozdrawiam Cześć FisCHeeR – Tomasz

Cześć Uncle

Nie umiem długo i ciekawie pisać, ale przekonałeś mnie i napisze, co zmieniłem w sobie od tego czasu jak zacząłem czytać twoje maile. Nie są to duże zmiany, ale zawsze to coś. Nie chciałem tak dłużej żyć i patrzeć z żalem jak przechodzą obok mnie dziewczyny a ja nic nie robię, nie chcę żałować do końca życia, że mogłem zaprzyjaźnić się z tą kobietą i wiele innymi.I chciałem zamiany. Muszę ci się przyznać, że na początku nie wierzyłem, że te maile wysyłane przez ciebie coś zmienią, ale odkąd zacząłem je wdranżąc w swoje życie to ci powiem, że twoje rady mi naprawdę pomagają. Gdy by nie twoje, maile to pewnie nadal bym przechodził obok kobiet nawet na nie nie patrząc, nadal bym miał niską samą ocenę.

A teraz idę patrzę w oczy, kiedy idzie dziewczyna czasami zdarzy mi się, że pierwszy zerwę kontakt wzrokowy, ale praktyka czynni mistrza. Zaopatrzyłem się w sztangę, zacząłem ćwiczyć faktem jest to, że nie będę wyglądał jak Pudzian, ponieważ jestem za chudy, ale poprawiło mi to już moją samą ocenę, co jest dlamnie ważne, staram się chodzić w miejsca gdzie jest dużo dziewczyn, aby ćwiczyć mowę ciała oswajać się z nimi. Zacząłem zwracać uwagę na to, co ubieram, dbam o higienę.

Wypatruje oznak czy są mną zainteresowane bo wiem teraz jakie daje dziewczyna znaki kiedy jest zainteresowana chłopakiem. Pisałem ci wcześniej, że mój największy problem z kobietami jest taki, że nie potrafię z nimi rozmawiać do tej pory nie wiem, co mam mówić mam chyba lęk czy strach (ogarnia mnie zdenerwowanie ) przed tym, że gdy powiem ,,część” to nic dalej nie powiem i nastanie cisza a ona zobaczy, że nie jestem tak interesujący jak by to wyrażała moja mowa ciała, dlatego mam wtedy milion powodów, aby nie podejść czytałem kilka razy ten artykuł o strachu, ale to i tak nic nie dało.

Dziś rozmawiałem z nieznajomą od tak dawna, pomogłem jej, bo miała problem z samochodem i nawet zamieniłem z nią kilka słów była to krótka rozmowa no, ale zawsze lepsze to niż nic, ale powiem ci, że warto było się przełamać, bo poprawiło mi to humor i uznałem to potem za wielki sukces, ale przed podejściem długo się wahałem pewnie tego nie zauważyła, bo była zajęta uruchamianiem samochodu. ąż wreście się odwazyłem i podszedłem. Może myślisz, że nie jest to sukces, ale lamnie jest to sukces i staram się. Mam nadzieje, że z dnia na dzień będzie mi coraz lepiej szło.

=== DAWID===

Nazywam się Dawid, mój wiek jest tu nieistotny, otóż cała moja historia
z podrywaniem zaczęła się ostatniego tygodnia wakacji, kiedy to
zdołowany kolejnymi porażkami w relacjach damsko-męskich postanowiłem
coś zmienić.

Zrobiłem drobne rozeznanie o sobie i doszedłem do wniosku, że brzydki
nie jestem, potrafię rozmawiać o wszystkim i że mam poczucie humoru i
jedyne co mnie męczyło to ciągłe pytanie “dlaczego nie mogę wyrwać
żadnej dziewczyny”.

I w tym momencie podbiegłem do komputera i zapalczywie szukałem
odpowiedzi co robię nie tak. I tak szukając natrafiłem na forum
sztuka-uwodzenia.pl. I w sumie na tym serwisie się zatrzymałem, ponieważ
dowiedziałem się tam wszystkiego co mnie nurtowało, począwszy od tego co
robię źle do tego co powinenem robić aby wszystko szło tak jak powinno.
“nie ma co trzeba nadrobić stracony czas.” pomyślałem i ściągnąłem od
razu rozszerzenie by Uncle Uwo. Byłem tak nakręcony tym że w końcu
znalazłem to czego szukałem – nie co powiedzieć żeby panna poszła do
łóżka – a jaki powinenem być, by być KIMŚ w oczach kobiet.
Tak więc zaraz po lekturze – początkiem września – postanowiłem
przełamać swój opór. Zastosowałem wszystkie rady Wujka począwszy od
odpowiedniego ubrania się, postawy samca alfa, po zniwelowanie oporu
przed pięknymi laskami. Tak więc moje drugie ja – ulepszone – posżło na
podryw.

Postawa, taka jaką polecił Uncle Uwo, nastawienie również – cel
patrzeć w oczy i nie polec przy pierwszej lepszej okazji. Jakie było
moje zdziwienie gdy fajne dziewczyny nie tylko patrzyły na mnie ale
także uśmiechały się do mnie. Pomyślałem “TO DZIAŁA” i zaangażowałem się
w to co wyczytałem z porad wujka. W zaledwie 2 dni laski pożerały mnie
wzrokiem, ich wzrok mówił sam za siebie, zauważyłem również
zainteresowanie u dziewczyn z klasy które nagle przypomniały sobie że
chodzi z nimi ktoś taki jak ja do klasy.

Zaraz po tym postanowiłem spotykać się z nowopoznanymi dziewczynami –
poszedłem za ciosem. Rozmowa – wg wskazówek Uncle Uwo. Wszystko szło
gładko i pięknie.

Dzięki poradom stałem się bardziej pewny siebie – choć jak mówią
niektórzy zawsze taki byłem, więc dzięki tym poradnikom uwierzyłem w
siebie. Zauważyłem że nie jestem nudnym gościem jak mi się najpierw
wydawało. Teraz dzięki poradom wujka i mojemu samozaparciu wierzę że
każdą dziewczynę można poderwać, i wierzę że dam radę.

Teraz mimo że mam już swoje sukcesy nadal się dokształcam czytam forum,
i wszystkie poradniki by Uncle Uwo. Brałem nawet udział w wykładzie
on-line na którego przygotowywałem się już dzień wcześniej, by jak
najwięcej z tego pojąć i zastosować do mojej sytuacji i czekam na
dalsze wykłady w których na pewno wezmę udział.

Chciałbym wielce podziękować mojemu mentorowi – Uncle Uwo – za to że z
kolejnego typowego zakompleksionego kolesia zrobił kogoś kto nie tylko
podrywa laski, ale także stał się pewny siebie i wie czego chce.