RSS Feed

Jak zagadać do dziewczyny, aby wzbudzić jej zainteresowanie? (nawet jeśli ją nie interesujesz)

jak zagadać do dziewczyny
Kiedy zaczniesz spiętrzać przeciwności między czymś, co kobieta chce jej chęć i pragnienie tego, się zwiększa.

Ile razy zdarzyło Ci się, że dziewczyna nie byłą Tobą zainteresowana albo nie wiedziałeś jak zwiększyć jej zainteresowanie? Teraz pokażę Ci kilka bardzo prostych sztuczek, które Ci na to pozwolą.

Niektóre z nich wydają się oczywiste albo wręcz przeciwnie – całkiem bez sensu. Uwierz mi jednak są one bardzo skuteczne i doskonale nadają się do zastosowania niezależnie czy dopiero poznałeś dziewczynę czy znasz ją od dawna.

Pokaże Ci to na przykładzie.

Dawno temu rozmawiałem z pewną dziewczyną w klubie. Zaczęliśmy gadać o bzdetach, aż w pewnym momencie opowiedziałem jej historię jak poznałem kiedyś dziewczynę, która byłą zafascynowana magią. Mówiłem, że uczyła się jakichś tajemnych sztuczek itp. i że nauczyła mnie też czytać z ręki.

Oczywiście zapytałem się jej czy kiedyś ktoś jej czytał z ręki. Powiedziała, że nie, ale chciałaby. I tutaj pojawiła mi się myśl. Trzeba wykorzystać, to że chce żebym jej poczytał z ręki.

Natychmiast, więc zmieniłem temat, żeby nie dać jej tego czego chciała ale, żeby zwiększyć jej zainteresowanie. Wciąż rozmawialiśmy na „magiczne tematy”, aż w pewnym momencie ona upomniała się, żeby poczytał jej z reki (oczywiście cały czas krążyliśmy wokół tematów z tym związanych, żeby wciąż pamiętała, o tym czego chciała).
I wtedy się zaczęło. Wiedziałem, że tego chce, więc czas był, aby się z nią trochę podrażnić.

Ona zaczęła mówić: „Poczytaj mi z ręki. Proszę Cię. Jestem taka ciekawa”.

Najpierw powiedziałem jej, że moje magiczne moce nie działają, kiedy, ktoś mnie molestuje. Później wziąłem jej rękę jakbym już miał to zrobić, ale natychmiast ja puściłem pytając czy myła. Później powiedziałem jej (niby wyczytując z ręki), że ma brudny pokój. Podrażniłem ją jeszcze trochę.

W końcu walnęła mnie w rękę i powiedziała, że jestem złośliwy i chamski (oczywiście zrobiła to śmiejąc się i będąc łagodnie podirytowaną).

Ok o co w tym chodzi?

Widzisz dziewczyny przyzwyczajone są przeważnie do roli, w której to one decydują o całej interakcji między wami. Kobiety przyzwyczajone są do roli, w której ty jej nadskakujesz, a ona decyduje o wszystkim. Mało tego. Większość mężczyzn robi wszystko, aby przypodobać się dziewczynie, więc w momencie, gdy ona chce coś od niego on natychmiast jej to daje.

Duży błąd.

Jeśli zaczynasz ją drażnić i nie dajesz jej tego co chce, to automatycznie odwracasz role między wami. Wybijasz dziewczynę z rytmu i sprawiasz, że zamiast decydować, to ona się stara.

Jasne, że chciałem jej poczytać z ręki, bo to zabawne i ciekawe, ale dlaczego by tego jeszcze bardziej nie podkręci i sprawić, że dziewczyna będzie się starać, zamiast decydować. To dodatkowo jeszcze zwiększy jej zainteresowanie.


Jest jeszcze coś, co musisz wiedzieć na temat tego typu flirtu.

Pamiętam kiedyś jak przyszedł do mnie kumpel z paczką chipsów. To był jakiś dziwny smak w stylu czekolady czy truskawki. Ja nie lubię takich wynalazków, więc zignorowałem go, ale w pewnym momencie on zapytał się.

“Chcesz chipsa?”

Powiedziałem, że nie.

A on na to: „To dobrze, bo i tak bym Ci nie dał”.

Nagle ni z tego ni z owego, chciałem dostać coś, co było nie dla mnie. Samo powiedzenie, że nie mógłbym dostać chipsa sprawiło, że tego chciałem.
Morał jest taki, że możesz mieć coś, czym druga osoba jest niezainteresowana, ale jeśli tylko postawisz jej przeszkodę do zdobycia tego – ona zacznie tego pragnąć.
To o czym tutaj właśnie napisałem doskonale sprawdza się w sytuacji, która zdarza się wielu facetom.
odrzucenie
Chyba każdy facet spotkał się z sytuacją, w której dziewczyna w ogóle nie była nim zainteresowana. Technika, która Ci zaraz pokaże w prosty sposób sprawi, że ta której nie obchodziłeś przed sekundą za chwilę będzie Ci się narzucać.

Oto dlaczego.

Kobiety lubią myśleć o sobie, jako o atrakcyjnych i pożądanych przez mężczyzn. Jednak, aby ten wizerunek był w oczach kobiety prawdziwy, potrzebują jego potwierdzenia od mężczyzn. Właśnie dlatego kobiety ubierają się wyzywająco a potem „dziwią się”, że mężczyźni oglądają się za nimi albo patrzą w biust.

Dlatego też dziewczyny i kobiety, które są w związkach cieszą się (czy przyznają się do tego czy nie) jeśli jakiś facet flirtuje z nimi i próbuje je poderwać. Cieszy je nawet, jeśli robotnicy na budowie gwiżdżą albo oglądają się za nimi (uwierz mi słyszałem wiele razy to od dziewczyn).

W związku z tym wszystkim kobiety są podatne na pewne sztuczki, które zaraz Ci pokażę.
Byłem z kumplem w pewnym barze i rozmawialiśmy z jedną dziewczyną od dosłownie kilu minut, kiedy nagle zauważyłem, że za naszymi plecami stoją jej dwie koleżanki.
Wystarczyło ich jedno spojrzenie, jedno przewrócenie oczami i już wiedziałem co się święci.

Jedna z nich powiedziała bez ceregieli:

„Aśka po co gadasz z tymi frajerami?” Żadnego dzień dobry siema, co słychać od razu z grubej rury jakbyśmy byli jakimiś śmieciami.

Zamarłem. Z miejsca pomyślałem sobie chyba to, co akżdy facet. “Co za wredna suka!”
Później ta sama, co się odezwała podeszła do dziewczyny, z którą rozmawialiśmy i po prostu wzięła ja za rękę i powiedziała: „Dobra idziemy”

W tym momencie mój kumpel powiedział:

„Jesteś bardzo ładna. Bardzo mi się podoba twój styl ubierania i doskonale pasuje on do twojej kobiecej figury”

Ona odburknęła , marszcząc brwi: „ Znalazł się bajerant za dyche”.

Widziałem, że te odburknięcie i marszczenie brwi jedynie kamuflowało delikatny uśmieszek i przymrużenie oczu. Jej sztuczna poza w stylu: „jestem wredną suką” zaczęła znikać pod szczerym uśmiechem, który mówił: „Cieszę się, że ktoś uważa mnie za atrakcyjną kobietę” (pamiętasz jak mówiłem, że każda kobieta potrzebuje potwierdzenia swojej atrakcyjności?”

Później mój kumpel zrobił coś w co jeszcze bardziej nie mogłem uwierzyć.
Powiedział do niej coś takiego:

„Szkoda, że jesteś tlenioną blondynką. Takie nie są w moim typie. Ja wole dziewczyn bardziej naturalne”.

W tym momencie myślałem, że kumpel dostanie z płaskiej. Z ust dziewczyny znikną delikatny szczery uśmiech, a zastąpił go szczery i wyraźny grymas irytacji.
Blondynka powiedziała

“I tak byś nie miał szans frajerze za cienki w uszach jesteś dla mnie. Za ładna jestem dla Ciebie”.

Mój kumpel oparł się o blat baru i powiedział:
„Nie zrozum mnie źle. Na pewno dla innych jesteś bardzo atrakcyjna, ale dla mnie nie jesteś zniewalająco piękna”.

Ona na to: “No jasne. Skoro nie jestem dla Ciebie wystarczająco ładna to musisz być pedałem”

Kumpel na to (w sarkastyczny sposób): „Ok jeśli to pomoże Ci się czuć lepiej ze swoim wyglądem, to możesz myśleć, że jestem gejem”.

W tym momencie jej koleżanki wybuchły śmiechem.
Kumpel zaprosił je do stolika i razem spędziliśmy fajny wieczór.

Co się tak naprawdę stało?

Po przez tworzenie sztucznych barier dla dziewczyny, mimo że ona uważała nas za frajerów to mój kumpel podkręcił jej zainteresowanie.
W sprytny sposób po przez flirt i sprytne rozbroił ją kilka razy i sprawił, że chciała mu udowodnić, ze jest ładna, a on na nią nie zasługuje itp.

Widzisz te proste techniki pokazują jak możesz wykorzystać kobiece myślenie, aby zwiększyć zainteresowanie sobą.

Pamiętaj, nie zawsze to, co wydaje się logiczne i właściwe do zrobienia, działa na kobiety. Masz tutaj dwa doskonałe przykłady na to.



Ściągnij darmowe raporty i dowiedz się:



“Jak Uniknąć Odrzucenia, Jeśli Nie Wiesz O Czym Rozmawiać Z Dziewczyną?”


Wystarczy wpisać swój adres email oraz imię, a już niedługo dostaniesz trzy raporty, z których dowiesz się.

- Jak zapobiec odrzuceniu przez dziewczynę? Jakich błędów nie popełnić, aby się nie ośmieszyć przed dziewczyną?

- Najlepsze tematy do rozmowy z kobietą Nigdy więcej “krępującej ciszy” podczas rozmowy.

- Jak stać się bardziej interesującym, zabawnym i atrakcyjnym mężczyzną? Poznaj sposoby, które sprawią, że staniesz się atrakcyjniejszy dla dziewczyn

- Jak używać mowy ciała, żeby przyciągnąć uwagę i wzbudzić zainteresowanie kobiet?


“Wypełnij poniższy formularz”

wstawiając swoje imię i mail. W ciągu kilku minut otrzymasz dostęp do wszystkich darmowych raportów i kursów.




Zgadzam się z Polityką Prywatności



48 Responses to “Jak zagadać do dziewczyny, aby wzbudzić jej zainteresowanie? (nawet jeśli ją nie interesujesz)”

  1. Człowiekfrank says:

    Ciąg dalszy rozmowy z http://www.uwodzic-uwodzicielki.pl/670/jak-zagadac-do-dziewczyny/#respond

    “Jeżeli jest coś, czego się nauczyłem, to że mężczyzna ni­gdy nie wybiera kobiety. Może jej najwyżej stworzyć okazję, żeby go wybrała.” – no zgadza się, my musimy być zawsze gotowi na to, że możemy ją stracić lub pójdzie do kogoś innego. Takim zachowaniem pokazujemy jej, że ją rozumiemy, a jednocześnie mamy to w dupie, bo nie jesteśmy od niej uzależnieni. Nie będziemy później za nią latać, błagając ją, aby do nas wróciła. A ona, jeżeli zależy jej na nas, może po jakimś czasie do nas wrócić.
    “Sekwencja ma­newrów i system zachowania nie naprawi kalekiego wnętrza. Nic nie na­prawi kalekiego wnętrza. Można sięnajwyżej oswoić z kalectwem” – to prawda, bo, jak już wspomniałem, nie bójmy się kobitom mówić o swojej przeszłości, że popełniliśmy wiele błędów i że teraz również mamy swoje słabości. Dzięki temu stajemy się w ich oczach ludźmi, z którymi ona sama może się utożsamiać i będzie nam się bardziej zwierzać. No bo nie ma ludzi idealnych.
    Witaj, Michale! ;)
    “Jeśli nie ma się charakteru jakiegoś podrywacza to nie ma się szans zdobyć każdej dziewczyny i tutaj takie rady niestety dużo nie pomogą” – no fakt, za mało u Uncle’a jest napisane (bo nie ma raczej słów o dotyku, całowaniu i seksie :D ), chociaż te jego artykuliki również w jakimś stopniu się mogą przydać. No i racja – samo gadanie, żeby być sobą na randkach, to za mało. Trzeba nauczyć się jeszcze umiejętności podrywania, nabrać doświadczeń, ale… żeby one współigrały z naszym ja, czyli, krótko mówiąc, bycie sobą to nie banie się swoich wad i zalet i uzupełnianie je o swoje własne doświadczenia z kobietami, dzięki którym, jeśli dziewczyna pozna, czego się nauczyliśmy i czego wymagamy od kobiet po tych naszych doświadczeniach, stawia dla niej warunki, a jednocześnie jesteśmy dla niej wartościowi.
    “ale wiele dziewczyn udaje najpierw zainteresowane a jak wykażę odrobinę swojego zainteresowania to olewają.” – no bo one uwielbiają, kiedy faceci o nie walczą, ale jednocześnie boją się też nam oddać, bo mają wiele iluzji napchanych do swoich głów. A my musimy trochę o nie walczyć, a trochę mieć je w dupie. Takie pół na pół ;)
    Zresztą wg mnie to najlepiej zdobywać doświadczenie, podrywając dziewczyny na ulicy i nawet jak wam jedna da numer, to zarywać do kolejnych. Bo różnie bywa. Nie wszystkie dają swoje numery, bo jeszcze nie potrafią zaufać, a inne dają prawdziwe. Zresztą ja robię też tak. Ja dziewczyna mówi, że nie pamięta swojego numeru, albo inny pretekst do nie dania, to ja proponuję jej, że ja dam jej swój numer telefonu, a ona od razu za chwilę do mnie dryndnie. No bo cóż, powierzam jej swoje zaufanie, dając jej swój numer, a ona musi mi się odwzajemnić, dryndając do mnie. No i efekt murowany ;) A jak nie będzie mimo to chciała, to trudno, wyrywać inne! :) A później po kilku dniach umawiać się na spotkania i kształcić soje umiejętności i się kurcze nie załamywać, bo staniem w bezruchu niczego nie osiągniemy. Po prostu trzeba ryzykować :)
    Pozdrawiam ;)

  2. Michał says:

    Dobra, to ja mam pytanie. Jak są dwie dziewczyny razem to jak wziąć numer od jednej z nich?

  3. djkocyk says:

    “Zresztą ja robię też tak. Ja dziewczyna mówi, że nie pamięta swojego numeru, albo inny pretekst do nie dania, to ja proponuję jej, że ja dam jej swój numer telefonu, a ona od razu za chwilę do mnie dryndnie. No bo cóż, powierzam jej swoje zaufanie, dając jej swój numer, a ona musi mi się odwzajemnić, dryndając do mnie. No i efekt murowany” – a to bardzo ciekawe bo jak ja niedawno zrobiłem tak samo to napisałeś: “w ten oto sposób stałeś się w jej oczach desperatem, który za wszelką cenę chce się z nią umówić. Teraz to rzeczywiście straciłeś u niej szanse”.

  4. Człowiekfrank says:

    “Dobra, to ja mam pytanie. Jak są dwie dziewczyny razem to jak wziąć numer od jednej z nich?” – najpierw wzbudź u niej zainteresowanie, a później powiedz, że musisz już spadać, ale chciałbyś z nią jeszcze dokończyć konwersacje, więc niech da Ci swojego maila, a później, jak Ci poda, to numer telefonu. Jak Ci nie będzie chciała dać maila to mówisz, że wprawdzie maila od nowo spotkanych osób bierzesz, ale numer telefon też może być. A jak będzie mówić, że nie da, albo jakiś pretekst, np. że nie pamięta swojego numeru, czy cuś, to właśnie jej zaproponuj, że ty dasz jej swój numer, ale żeby do Ciebie już za chwilkę dryndnęła. Jeżeli się udało, to super, jeżeli dalej nie będzie chciała, albo powie, że możesz jej dać swój numer, ale ona nie dryndnie, no to absolutnie jej nie dawaj. Bo wtedy nigdy nie oddzwoni.
    “a to bardzo ciekawe bo jak ja niedawno zrobiłem tak samo to napisałeś: <>.” – mówiłem, że ostatnio moje poglądy się troszkę zmieniły. Ale, z tego co pamiętam, to ty mówiłeś, że jak nie chciała, to ty zaproponowałeś, że dasz jej swój numer i tyle. A jak mówiłem, żeby najlepiej do Ciebie przy tobie zaraz oddzwoniła. Zresztą wiem to również z doświadczenia. Bo co z tego, że powierzasz jej swoje zaufanie, a ona i tak ma to w dupie?

  5. Michał says:

    Ok, dzięki. Mam jeszcze jedno pytanie co zrobić jak dziewczyna powiedziała, że mnie nie lubi (byłem przekonany, że tak nie jest). Kiedyś mnie też nie lubiła, ale jak się nie odzywałem po jakimś czasie pierwsza się odezwała. Mówiła mi, że mnie polubiła i fajnie się z nią gadało. A dziś nagle powiedziała, że mnie nie lubi i nigdy mnie nie lubiła. Nic wcześniej nie spieprzyłem. Możesz mi napisać o co jej chodzi? Bo ja jej nie rozumiem. Sorry, że tak się Ciebie pytam, ale mnie to strasznie zszokowało a ty jesteś ogarnięty.

    Pozdro.

  6. Człowiekfrank says:

    Dostała foszka, miała zły dzień lub Cię testowała. Tak czy inaczej, skoro wcześniej dogadywałeś się z nią bardzo dobrze, to nie powinieneś się tym zbytnio przejmować. Następnego dnia spróbuj jeszcze raz z nią pogadać i powiedz jej spokojnym głosem, bez krzyczenia na nią, że trochę Cię jej ostatnie zachowanie wkurzyło. Ona na pewno zmięknie, przeprosi, może powie, że miała zły dzień.
    Nie ma sprawy, trzeba sobie nawzajem pomagać ;)

  7. djkocyk says:

    Ja bym od razu odpuścił. Jednego czego się nauczyłem to, że o kobiety nie warto się starać. Jak kobieta mówi nie to znaczy nie i nie ma w tym żadnego testowania, czy tego, że jest nieśmiała. Raz taką jedną dziewczynę chciałem zaprosić na koncert i odpisała mi, że nie bo „nie sprawiłby jej to przyjemności”. W tym, nie było żadnego testu – było NIE IDĘ Z TOBĄ NIGDZIE FRAJERZE. I tyle. Życie to układ 0-1, albo jesteś interesujący dla dziewczyn albo nie.Mam kumpla, który próbuje nieustannie od X lat. Łazi po barach i dyskotekach. Jest zabawny, śmiały itd. Nie jest niestety przystojny i uwaga, uwaga od lat nie był na żadnej randce. A jak trzeba iść na wesele to ma problem bo nie ma z kim. Żadne sztuczki, gadki, wróżenie z ręki nie pomoże jeśli dziewczyna ma w zasięgu gościa, który jest przystojniejszy, bogatszy, czy ma wyższy status społeczny.
    Jest też jeszcze jedna rzecz. To, że dziewczyna chce bogatego, pewnego siebie, zaradnego, z pasjami itp. itd. byłoby jeszcze w porządku jeśli ona sama reprezentowałaby choć część tych cech. Tymczasem często gęsto same nie maja żadnej pasji, są niepewne siebie, niezaradne itp. Uważają, że bycie ładną wystarczy i to wszystko.

  8. Człowiekfrank says:

    O rany, widzę, że chyba rozmawiam do muru.
    To, że dziewczyna mówi nie, nie znaczy, że jesteś frajerem, tylko że ZAKŁADA, że jesteś frajerem, czyli myśli, że jesteś kolejnym z tych natrętnych kolesi, których już wiele razy poznawała.
    Zależy jak podrywa ten twój kumpel na tych imprezach. No i skoro on nie jest przystojny, to one pewnie ZAKŁADAJĄ, że nie jest interesujący, a jeśli on by je z tego przekonania wytrącił, no to już by w połowie te dziewczyny były jego. A jeżeli on rzeczywiście się tym przejmuje, to tym bardziej traci szansę na zdobycie tych kobitek. Poza tym to nie martw się. Widziałem już wiele razy piękne kobiety z brzydkimi facetami. Ty pewnie też. Więc nie o wygląd chodzi, ale o charakter. Żeby kobietę zdobyć, to trzeba być silnym PSYCHICZNIE, a nie fizycznie. No i zapomniałbym: na dyskotekach i w klubach troszkę inaczej podrywa się dziewczyny.
    “Żadne sztuczki, gadki, wróżenie z ręki nie pomoże jeśli dziewczyna ma w zasięgu gościa, który jest przystojniejszy, bogatszy, czy ma wyższy status społeczny.” – już tyle razy Ci wałkowałem, że wygląd i kasa nie mają znaczenia dla kobiet, bo kobiety wolą brzydala, który potrafi ciekawie opowiadać, ma poczucie humoru i jest odporny na ich foszki i teściki, niż przystojnego bogacza, który jest strasznie nudny i nie potrafi gadać o niczym innym, niż o nowym aucie.
    Bo kobiety są niepewne siebie i głównie przez to ciężko je także poderwać, ale jeśli potrafi się tę przeszkodę ominąć, to jest dobrze.
    “Uważają, że bycie ładną wystarczy i to wszystko.” – mylisz się. Wcale tak nie uważają. One nie chcą być z kolesiem, który będzie w nich widział tylko piękne zewnętrzne, ale i wewnętrzne. One chcą wiedzieć, że dzięki swojemu charakterowi i tego, jak się ubierają i co mają na sobie, zasługują na faceta. A wierz mi, mimo że kręci się wokół nich dużo facetów, to i tak są samotne i miały niewielu chłopaków.
    A właśnie, mam już pełną wersję książki, o której Ci mówiłem i jak dla mnie to jest świetna. Jeszcze bardziej poszerzyłem swoją wiedzę o kobietach i dowiedziałem się wielu rzeczy, o których nie miałem wcześniej pojęcia.
    Także, carpe diem!

  9. djkocyk says:

    “To, że dziewczyna mówi nie, nie znaczy, że jesteś frajerem, tylko że ZAKŁADA, że jesteś frajerem” – już to samo wystarczy. Myślisz, że jakaś dziewczyna będzie tobą dłużej zainteresowana, że będzie chciała cię poznać? ?Jak ci przypnie łatkę to już koniec. Poza tym one święcie wierzą w swoją intuicję, więc jeśli raz powiedzą nie to już dalej mówią nie tak dla zasady.

    ” już tyle razy Ci wałkowałem, że wygląd i kasa nie mają znaczenia dla kobiet, bo kobiety wolą brzydala, który potrafi ciekawie opowiadać, ma poczucie humoru i jest odporny na ich foszki i teściki, niż przystojnego bogacza, który jest strasznie nudny i nie potrafi gadać o niczym innym, niż o nowym aucie.” – chodziło mi o to, że mają w zasięgu i przystojnego, bogatego i interesującego to a fajne i ładne takich mają koło siebie niemało.

    “Żeby kobietę zdobyć, to trzeba być silnym PSYCHICZNIE” – z tym się zgodzę bo ja nie jestem silny psychicznie.

    “Jeszcze bardziej poszerzyłem swoją wiedzę o kobietach” – i to jest też problem bo wszytko sprowadzamy do tego aby coś udowadniać tym wielkim damom. One same często się rozpisują na różnych forach, że chcą “prawdziwego faceta”. A czy one są “prawdziwymi kobietami”. Czy jest nią dziewczyna (zmyślona czy nie) z powyższego opowiadania? Czy takiej osobie warto coś udowadniać, bawić się z nią w jej testy?

  10. Michał says:

    A jednak potwierdziła, że mnie nie lubi. O co im wszystkim chodzi?

  11. Człowiekfrank says:

    “już to samo wystarczy. Myślisz, że jakaś dziewczyna będzie tobą dłużej zainteresowana, że będzie chciała cię poznać? ?Jak ci przypnie łatkę to już koniec. Poza tym one święcie wierzą w swoją intuicję, więc jeśli raz powiedzą nie to już dalej mówią nie tak dla zasady.” -ojj, mylisz się kolego. I to bardzo. Wierz mi, może prawda nie wszystkim, ale udało mi się wyjść z ram wielu dziewczyn. A jak tego dokonać? W odpowiedzi same je zaramować, oczywiście nie obrażając ich.
    “chodziło mi o to, że mają w zasięgu i przystojnego, bogatego i interesującego to a fajne i ładne takich mają koło siebie niemało.” – skoro bogacz i przystojniak ma ciekawe życie i nie potrafi się zaramować kobietom, to nie mam nic przeciwko.
    “i to jest też problem bo wszytko sprowadzamy do tego aby coś udowadniać tym wielkim damom.” – to niczego im nie udowadniaj. Takie zachowanie tylko potwierdza w nich, że chcesz się im przypodobać. Po prostu musisz tak zrobić, żeby niczego im nie udowadniać, abyś w ich oczach był skromnym człowiekiem. Jeśli mówia Ci “jesteś trochę zapomnialski”, to odpowiedz im “masz rację i się tego nie wstydzę”. Pamiętaj, nikt nie jest idealny.
    “One same często się rozpisują na różnych forach, że chcą “prawdziwego faceta”. A czy one są “prawdziwymi kobietami”. Czy jest nią dziewczyna (zmyślona czy nie) z powyższego opowiadania? Czy takiej osobie warto coś udowadniać, bawić się z nią w jej testy?” – nie rozumiem Cię. Wszystkie kobiety, co do joty (inne mniej, inne więcej), to manipulantki bawiące się w testy. I właśnie dzięki temu sprawdzają, czy facet jest tym “prawdziwym facetem”. Rozumiem, że wg Ciebie kobiety w ogóle nie mają testować facetów, aby od razu było coś takiego:
    On: Cześć. Ale z Ciebie piękna dziewczyna. Chodźmy się spotkać.
    Ona: Och, z przyjemnością ;)

  12. Człowiekfrank says:

    “A jednak potwierdziła, że mnie nie lubi. O co im wszystkim chodzi?” – to uszanuj to i przestań już z nią rozmawiać (jedynie tylko cześć możecie sobie mówić, jak sama Ci będzie to mówić). Jeśli po jakimś czasie zacznie się do Ciebie odzywać, to możesz znowu działać.

  13. djkocyk says:

    To je ciebie nie rozumiem raz piszesz, że nie trzeba niczego dziewuchom udowadniać, potem, że trzeba się dostosowywać do ich testów i odrzucać ich ramy. Wcześniej pisałeś Michałowi, że zacytuję: “Ona na pewno zmięknie, przeprosi, może powie, że miała zły dzień”. Teraz, że trzeba ją jeszcze za chamskie zachowanie uszanować. Nie widzisz w tym samych sprzeczności?

  14. Człowiekfrank says:

    Bo ganianiem za nią i pytaniem jej, o co jej chodzi, jej się nie przekona. Dlatego nie warto na to tracić czasu. Po prostu mieć wyjebane na jej zachowanie i focha. I wcale nie powiedziałem, że dostosowywać się do ich testów, tylko mieć na nie wyjebane. Jeżeli teraz Michał zacznie latać za nią i przepraszać, to wpadnie w jej ramę: stanie się jej pieskiem.

  15. Rajan says:

    dziewczyny to czarna blać kto je zrozumie

  16. fffff says:

    fajna gadka panowie, zgodze sie na pewno co do jednego. Logika nie u Pań. Przynajmniej nie ta, która nam wydaje sie logiczna.

  17. djkocyk says:

    Taki kolejny przykład. Chciałem się umówić ze znajomą na piwo. Nie widzieliśmy się z rok. Na nic się nie nastawiałem. Po prostu chciałem wyjść ze schematu kumple-praca-kumple-praca…. Napisałem jej na gg czy moglibyśmy pójść na piwo. Na to ona, że ok tylko dopiero za prę dni ma czas tylko pracuje. Dobra pomyślałem- ja też pracuje i wiem jak to wygląda. Po paru dniach
    Ja:Wyjdziemy gdzieś dzisiaj?
    Ona: Zmęczona jestem.
    JA: Ok, to może jutro to ja mogę mieć ciężką sytuację więc zobaczymy.
    Pod koniec następnego dnia:
    Ja: No nie mogłem dziś tak jak uprzedzałem ale mówiłaś, że w piątek będziesz mieć czas to jutro o 18 ok?
    Ona: No nie bo mój kolega poszedł do szpitala i nie wiem czy będę jutro mieć czas..
    Ja: no to jak tak to jak będziesz mogła to napisz a jak nie to trudno.

    Cały ten dialog podaję tylko po to, żeby jeszcze raz unaocznić jakie “egzemplarze” kobiet łażą po tym świecie i na jakie natrafiamy. tłumaczenia, że niby ma kolegę w szpitalu i, że w domyśle będzie u niego siedzieć cały dzień i przez to nie może się spotkać są żałosne. Myślę, że zasługiwałem na jakąś bardziej finezyjną ściemę. Pytanie do mistrzów uwodzenia, pewnych siebie samców alpha, moli ebookowych “jak poderwać dziewczynę” i “sekrety uwodzenia”. Co wy na to moi drodzy? Bo ja mam ochotę p…. to wszystko raz na zawsze. Żeby z ze znajomą nie można się już było umówić na piwo…

  18. ktoś says:

    Umawianie się przez gg to nie najlepszy pomysł. Tak samo jak pytanie: “Wyjdziemy gdzieś dzisiaj?” to Ty chcesz się spotkać czy ona? Najlepiej do niej zadzwoń i umów się np: “Spotkajmy się jutro o X w miejscu Y”. Podczas rozmowy tylko się umów nic więcej. Terminu staraj się nie zmieniać w czasie tej rozmowy.

  19. djkocyk says:

    Spotkać się chcę ja ale przecież te wszytskie porady kręcą się wokół tego, że trzeba być niedostępnym i odwrać sytuację w taki sposób, że to dziewczynie ma zależeć a nie tobie. Co też zrobiłem z wiadomym skutkiem.

  20. ktoś says:

    Poprostu Ty wykorzystujesz wszystkie metody nieodpowiednio, jak również w nieodpowiednich momentach. Nie masz być niedostępnym przez 24/h w siedem dni w tygodniu, trzeba to poprostu umieć wykorzystać. Jeśli chcesz się z nią spotkać zrób to co napisałem i daj znać jak poszło.

  21. djkocyk says:

    Zrobiłem tak i powiedziała, że w tm tygodniu nie ma czasu a w przyszłym to nie wie. I co teraz?

  22. mati says:

    Ostatnio bylem u kolezanki na domówce. Po niezłej popijawie nikomu nie chcialo sie wracac do domu i kazdy zostal aby sie przekimać Ja połozylem sie z jedna kolezanka ktorą tak srednio znam, przytulalismy sie do siebie i etc. było miło. Jeszcze wczesniej w czasie imprezy zaczepiala mnie i zagadywala. Nastepnego dnia po wyjsciu od kolezanki jak gdyby nigdy nic kazdy porozchodzil sie i do tej pory cisza. Jak by o wiele bardziej mi sie spodobała. No i ciągle mysle o niej Nie wiem czym mam sie do niej odezwac Słyszalem ze owej kolezance (z ktora spalem) takie sytuacje zdazaja sie na imprezach (na tej z tym na nastepnej z innym) Co zrobic? Prosze o pomoc ;)

  23. ktoś says:

    Jak dla mnie dziewczyna nie jest Tobą zainteresowana po prostu. Nie zainteresowałeś ją swoją osobą. Na twoim miejscu dałbym sobie z nią siana jest tyle innych fajnych lasek dookoła, bierz się za inne na pewno znajdziesz lepszą.

  24. djkocyk says:

    No cóż spodziewałem się takiej odpowiedzi. Zawsze są niby te “inne”. Przy czym te inne okazują się takie same, “nie zainteresowane” moją osobą, “nie oczarowane” moją osobą itd. Zaczynam powoli mieć tego dosyć. Ile razy można podbijać do dziewczyny i słyszeć te same oklepane teksy i doświadzczać takiego samego zlewania? No i jeszcze najpierw rady, że nie powinno się umawiać na gg, że trzeba zadzwonić, a jak nie wyjdzie to wtedy nagle “bierz się za inną”…

  25. Człowiekfrank says:

    Pamiętaj, jak się umawiasz z kobietą, to nie zadawaj pytań, czy możesz, tylko z grubej rury “Spotkajmy się o tej i o tej”.
    Ktoś, tylko że on napisał, że chciał tylko na piwko :P
    A jak cały czas Ci odpowiada, że nie da rady, to powiedz jej, że “podobasz mi się i myślę o tobie często, ale jestem już zmęczony tymi twoimi pretekstami, aby uniknąć spotkania ze mną i jeżeli ma być dalej, jak jest, to wolę troszkę ograniczyć nasze kontakty”, albo po prostu “słuchaj, nie mogę tak już, jeżeli nie chcesz się ze mną umówić, to trudno, ale muszę urwać z tobą kontakt” (oczywiście jeżeli nie jest dla Ciebie tylko koleżanką :P , no i jeżeli wystarczająco ją sobą zainteresowałeś).

  26. djkocyk says:

    A jak nie wyjdzie to bierz się za inną? I tak w kółko?

  27. ktoś says:

    Zmień też podejście bo widzę że jest pesymistyczne. Jak myślisz że nie wyjdzie to zazwyczaj się tak dzieje. I przestań gdybać co będzie tylko bierz się do roboty…

  28. djkocyk says:

    Ja już się brałem do roboty tu napisałem z jakim skutkiem: http://www.uwodzic-uwodzicielki.pl/578/teksty-na-podryw-5-nawazniejszych-zasad-czesc-2/#comments

    Skąd ja mam czerpać ten optymizm skoro do tej pory byłem na jednej randce w życiu i to nieudanej? I choć przez ostanie trzy lata próbowałem to zmienić to nic z tego nie wyszło? JAk tu być optymistą?

  29. ktoś says:

    A opisz jak podchodzisz do dziewczyny. Co z Twoją mową ciała? Bo to też jest dość ważne. Jak się potem zachowujesz przy dziewczynie? Bo to właśnie w swoich opisach pomijasz z tego co zauważyłem.

  30. djkocyk says:

    Podchodzę na dwóch nogach:) To nie ma znaczenia bo jak się spodobasz to możesz podejść nawet tyłem, a jak nie to nawet stanie na głowie ci nie pomorze. Daltego ja nie wierzę w bajki o mowie ciała itp.

  31. Człowiekfrank says:

    W bajki o mowie ciała akurat musisz uwierzyć, bo najbardziej liczy się pierwsze wrażenie. I jeżeli podchodzisz do dziewczyny zdenerwowany/zestresowany, to się nie dziw, że później z tobą nie chcą rozmawiać. No i mówiłem Ci już przecież, jakie błędy postąpiłeś na swoich randkach. A co do tego “jak nie ta, to inna”, to ostatnio zacząłem wierzyć, to że jakby coś nagle się tam troszkę poknociło z dziewczyną, z którą Ci się świetnie gada, tzn. na jakimś jej shitteście się przejechałeś, to zawsze później można z tego wyjść, tylko trzeba być przygotowanym na to, że możesz ją stracić. No jeśli widać, że ją kręcisz, to po jakimś czasie się pewnie odezwie i znowu możesz atakować. ;)
    No i jeszcze jedno. Pamiętasz, jak mówiłem Ci o takim jednym e-booku? W październiku zamówiłem jego pełną wersję, no i polecam. Kupuj stary, bo gościu wszystko ładnie i zrozumiale opisał. Wszystkie techniki podrywu, zacieśnienia stosunków z konkretną dziewczyną (oczywiście jeżeli się ją odpowiednio zainteresuje ;) ), jak wyjść z różnych opresji, itp. Więc polecam.
    No i pamiętaj, uwierz w siebie i zacznij działać, bo za Ciebie nikt tego nie zrobi. No ale jeżeli Ci się już znudziło podrywanie, no to trudno, twoja sprawa. ;)

  32. Człowiekfrank says:

    I pamiętaj, jak się umawiasz z babką, to mówisz: spotkajmy się o tej i o tej. Jak wtedy może, no to gites. Jak wtedy nie może, to proponujesz inny termin. No i jak może, to sexy. Jak też nie może, to mówisz: ok, za jakiś czas się znowu odezwę, co i jak. No i za dwa, trzy dni znowu się umawiasz.

  33. djkocyk says:

    “No i mówiłem Ci już przecież, jakie błędy postąpiłeś na swoich randkach. ” – no włąśnie jakoś mało konkretnie, jakbyś zrobił mi jakieś konkretne posumowanie mojej bylejakośc to byłbym dżwięczny:)
    ” i zacznij działać” – a co ja do tej pory robiłłem? Mało opisałem swoich historii?
    Poza tym zstanaiwma sięcCzy tobie rzeczywiście tak dobrze isę powodzi z dziewczynami, że stawiasz się w roli mentrora? Czy raczej powtarzasz ebookowe slogany? Podaj przykłady – konkretne kilku udanych randek z ostniego miesiąca.

  34. ktoś says:

    Jak nie weźmiesz się za naukę mowy ciała to nie ma o czym rozmawiać. Bo co z tego że zagadasz jakoś do laski jak może robisz tak jak to @Człowiekfrank napisał: “I jeżeli podchodzisz do dziewczyny zdenerwowany/zestresowany, to się nie dziw, że później z tobą nie chcą rozmawiać.”

  35. djkocyk says:

    Czyli rozumiem, że wasza mowa ciała już jest tak wspaniała, że dzięki temu podrywacie każdą i wszędzie?

  36. ktoś says:

    Przeczytaj sobie poradnik na temat mowy ciała: http://www.uwodzic-uwodzicielki.pl/nie-wiesz-od-czego-zaczac/ i najciekawszy fragment: “Antropolog Albert Mehrabian odkrył, że kiedy ludzie rozmawiają ze
    sobą, jedynie 7% informacji przekazują słowami, 38% – brzmieniem
    głosu i aż 55% – mową ciała (zachowaniami niewerbalnymi).” Czyli jak widzisz mowa ciała jest bardzo ważna, a skoro ty nie chcesz się jej nauczyć to daj sobie siana z podrywaniem…

  37. djkocyk says:

    Nie odpowiedziałeś na pytanie. Jak ci idzie ta nauka mowy ciała? Jakie masz efekty? Ile dziewczyn dzięki temu poderwałeś?

  38. ktoś says:

    Nauka jest dość prosta i szybka. Efekty są bardzo dobre. Jesteś wtedy lepiej postrzegany przez dziewczyny. Tak więc naprawdę weź się za to.

  39. misieudało says:

    Słuchajcie mam pewną myśl, tzn. taka mi przyszła do głowy o nagraniu pewnych zdarzeń typu mowa ciała i jak to wygląda w praktyce. Jeżeli możecie to nagrajcie pare filmików i wrzućcie na youtube. Inni tez z chęcio popatrzo jak to wygląda w praktyce. Acha najlepiej jak to by było to odstawiane przed płcią przeciwno, ale jak sie nie da to i tak bedzie super:)

  40. misieudało says:

    Acha mowa była także o dyskotece czy tam klubie. Słuchajcie co mam do powiedzenia, taki kawałek wyrwany z mego życia. Otóż pewnego wieczoru wyszłem sobie ze znajomymi do baru. Posiedzieliśmy troszkę ( te troszkę to takie 2 moze 3 godzinki ). Na początku tego spotkania postanowiłem że będę udzielał się zawszę i że będę starał się pokazać od strony “super kolega” – tak też zrobiłem. Zwróciłem na siebie uwagę zaczołem odpowiadać na wszystkie pytania tak żeby towarzystwo zwróciło na mnie uwagę( tzn. z żartem i uśmiechem na twarzy). Nikogo nie uraziłem wręcz przeciwnie, jeszcze popierałem niektóre zdania koleżanek i mówiłem o śmiesznych (dla nich zabawnych )sytuacjach z ich życia, w skrócie popierałem te “silne samice w towarzystwie” co się okazało miałem dobry wieczór byłem zauważony lekko ponad przeciętnie i nabrałem pewności siebie do końca wieczoru, pewność siebie przydała mi się w 2 klubie do którego poszliśmy. W tym klubie po pewnym czasie zeszliśmy na dyskoteke. Tam spodobała mi sie pewna dziewczyna ( Tzn. była najładniejsza z koleżanek – tych innych, nie z mego towarzystwa oczywiście ) Zgodziła się na taniec ze mną i tu sie zaczyna sedno tej całej mojej rozprawki o wieczorze. Pod koniec 1 piosenki 1 zdanie jak ma na imię – ona na to tak i siak a ja na to bardzo ładnie że tak ma też moja siostra ( taki wałek ). Potem zaczołem nią obracać tak że nie chciała ode mnie odejść, zapytałem jescze w trakcie tego tańca skąd jest( bo jej wcześniej nie widziałem) i co lubi, powiedziałem jej że ja lubie grać w kręgle i ona powiedziała że także lubi, fajnie szło do czasu gdy nie wyrwała dosłownie mi jej koleżanka z jej towarzystwa ( nie zdążyłem jej podać nr telefonu czy tam nawet wziąść nr.). koniec końców postanowiłem że jeżeli nie zejdzie przez 10 min dam se spokój. Nie zeszła, moi znajomi zbierali sie więc i ja wyszłem z nimi. Natomiast pózniej doszła do mnie wiadomość że ta dziewczyna mnie szukała. Myśle że tu można wyciągnąć następujace wnioski: po1 pewność siebie i dobry humor – napisałem jak te rzeczy sobie zapewnić na dany moment po2 chłopaki nauczcie się trochę tańczyć- poobserwójcie na dyskotece jak robią to inni ( oczywiście nie napijcie się mocno bo nie nauczycie się ) aha dobry materiał do nauki to koleżanka z towarzystwa nawet dziewczyna kolegi myśle że kumpel się nie obrazi za taniec po3 trochę pewności siebię – mi także czasem sie nie udawało na dyskotekach z pannami ale bawiłem się w kółku z obcymi dziewczynami nawet jak 1 z nich powiedziała mi nie, potem mi się udało:) Po 4 troche usmiechu na twarzy ( oczywiście nie ciągle banan ale czasem uśmieszek się przydaje ) nieładnie wygląda jak ktoś się napije ostro gębe ma otwarto i na dodatek próbuje się sztucznie uśmiechać odrazu jesteśmy skreśleni nawet jak sie uda nam zatańczyć to dziewczyna jak zobaczy taki wyraz twarzy to przerwie taniec zaraz po kilku spojrzeniach jeszcze przed zakończeniem 1 piosenki. Acha jakby ktoś sobie pomyślał że jestem bardzo ładny przystojny itp. to nic z tych rzeczy. No wiadomo każdy ma w sobie troche uroku ale odrazu podkreślam że jestem przeciętny Kowalski. Mam nadzieje że komuś dałem troche do myślenia i będę pomagał jeżeli zobacze jakieś wątpliwości co do kobiet czy odpowiedniego nastawienia. Pozdrawiam

  41. djkocyk says:

    Wciąż nie odpowiedziałeś – proszę o konkrety, bo jak na razie to ja podaje konkretne przykłady a wy tylko ogólniki.

  42. Człowiekfrank says:

    ““No i mówiłem Ci już przecież, jakie błędy postąpiłeś na swoich randkach. ” – no włąśnie jakoś mało konkretnie, jakbyś zrobił mi jakieś konkretne posumowanie mojej bylejakośc to byłbym dżwięczny:)” – nosz kurna, przecież już Ci mówiłem jakie. Bałeś się dotykać kobiet i ich pocałować. Zresztą ty również nie podałeś mi konkretów na tych spotkaniach, więc widzisz.
    “Poza tym zstanaiwma sięcCzy tobie rzeczywiście tak dobrze isę powodzi z dziewczynami, że stawiasz się w roli mentrora? Czy raczej powtarzasz ebookowe slogany? Podaj przykłady – konkretne kilku udanych randek z ostniego miesiąca.” – no fakt, nie jestem jakimś tam ogierem, ale uczę się ciagle nowych rzeczy, więc robię się mądrzejszy. A ostatnio to na randki mam rzadko czas, bo teraz studencki koszmar się zaczął, więc wiesz jak jest.
    “Nie odpowiedziałeś na pytanie. Jak ci idzie ta nauka mowy ciała? Jakie masz efekty? Ile dziewczyn dzięki temu poderwałeś?” – no normalnie. Jesteś wyprostowany, uśmiechnięty, mówisz płynnie, wyraźnie i pół uciszonym głosem, żeby laska mogła schylić się w twoją stronę, aby Cię bardziej usłyszeć.
    A ten ebook to naprawdę polecam.

  43. djkocyk says:

    “Zresztą ty również nie podałeś mi konkretów na tych spotkaniach, więc widzisz” – no nie… Ja podałem konkretne spotkania z dziewczynami i w skrócie opisałem jak się skończyły. Powiedziałem ile to “randek” miałem w ostatnim czasie. Ty nie podałeś żadnego przykładu. Cały czas jakieś slogany- “bądź pewny siebie” “mowa ciała” itd. Podaj przykłady randek z ostatniego roku bo ja to zrobiłem.
    –“Nie odpowiedziałeś na pytanie. Jak ci idzie ta nauka mowy ciała? Jakie masz efekty? Ile dziewczyn dzięki temu poderwałeś?” – no normalnie. Jesteś wyprostowany, uśmiechnięty, mówisz płynnie, wyraźnie i pół uciszonym głosem, żeby laska mogła schylić się w twoją stronę, aby Cię bardziej usłyszeć.–
    Nie pytałem jak wygląda mowa ciała tylko jakie dzięki niej masz efekty i przykład poderwania dziewczyny.

  44. ktoś says:

    “Ja podałem konkretne spotkania” ale nie opisujesz szczegółów.
    “[...] mowa ciała tylko jakie dzięki niej masz efekty” Ty chyba nadal nie możesz zrozumieć że mowa ciała jest ważna. Przeczytaj ten wpis: http://www.uwodzic-uwodzicielki.pl/12/mowa-ciala-jak-to-wyglada-od-strony-kobiety/ i zwróć uwagę na ten fragment: “Ten gość, co jest taki pochylony, wygląda jakby się miał przewrócić, pewnie nie robi nic innego, niż granie na komputerze przez co jest taki pochylony. Pewnie jest nieśmiały, nudny i brak mu pewności siebie jak wszystkim informatykom itd.”

  45. djkocyk says:

    “ale nie opisujesz szczegółów” – wy nie podajecie ani szczegółow ani przykładów. Nic tylko slogany.
    “[...] mowa ciała tylko jakie dzięki niej masz efekty” Ty chyba nadal nie możesz zrozumieć że mowa ciała jest ważna.”
    Przeczytaj ten wpis: http://www.uwodzic-uwodzicielki.pl/12/mowa-ciala-jak-to-wygla
    Dobra jest ważna. Podaj przykłądy jak dzięki niej poderwałeś dziewczyny.

  46. Michał says:

    Ale to czy jest się spiętym to nie od nas zależy tzn. my do końca tego nie kontrolujemy.

  47. Emilio says:

    Mam pytanko, a jednoczesnie prosze o rade. Otoz moja sytuacja wygladala dosc skomplikowanie. Spotykalem sie z dziweczyna rok czasu. Przez pol roku bylo na prawde super, przystalem na jej zasady, mimo iz byla z innym gosciem jedynie ze wzgledu na chorobe, ale widze w niej naprawde wartosciowa osobe. Jednak po pol roku cos zaczelo sie psuc, zaczela mnie odsuwac od siebie, robic wymowki i poswiecac mi coraz mnie czasu, ale mimo tego zadziej, ale sie spotykalismy. Byc moze mi zaczelo na niej bardziej zalezec i zaczalem oczekiwac czegos wiecej niz bylo do tej pory. Ona nigdy nie dawala mi jakiejkolwiek nadzieji, bo wiedziala, ze nie potrafi zostawic smiertelnie chorego czlowieka. Mysle, ze trzymala mnie jako pewnego rodzaju alternatywe, ale ja wkoncu nie wytrzymalem i zaczalem byc w stosunku do nie niemily i arogancki. Teraz zupelnie sie nie odzywa, a ja mam poczucie winy, bo naprawde nie chcialem jej ranic, chociaz zdawalem sobie sprawde, ze ona ranila mnie kazdego dnia. Czy jest szansa, aby nam sie jeszcze kiedykolwiek ulozylo i chciala ze mna rozmawiac, wiem, ze pisze sie na glupi zwiazek, ale zalezy mi na niej.

  48. djkocyk says:

    Tak jak myślałem konretów nie ma żadnych….

Leave a Reply