
Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek trafić na osobę, z którą dosłownie nie dało się rozmawiać? Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek rozmawiać z osobą, która nie tylko zanudzała na śmierć, ale jeszcze denerwowała Cię swoim zachowaniem i musiałeś zmuszać się, aby wytrwać do końca?
Zgadnij co? Być może Ty też jesteś typem rozmówcy, którego ludzie odbierają w taki negatywny sposób. Być może Ty popełniasz błędy, które wręcz uniemożliwiają Ci komunikację z kobietami.
Dlatego poruszam ten temat, aby pomóc Ci zapobiec i ewentualnie wyeliminować błędy, które sprawiają, że nie potrafisz rozmawiać z kobietami lub że robisz to w niewłaściwy sposób.
5 zachowań, które zniechęca kobietę do rozmowy
1. Kłótnie
Lubisz spierać się z ludźmi? Lubisz udowadniać innym, że masz rację? Twoje zawsze musi być na wierzchu? Często zdarza się, że masz opinię odmienną od innych i koniecznie musisz to wyrazić?
Kiedy rozmawiasz z dziewczyną – szczególnie na początku znajomości – unikaj jak ognia sytuacji, gdy się z nią kłócisz lub spierasz o coś. Jeśli ona ma inne zdanie, np. na temat polityki, to nie zaczynaj polemizować, ale lepiej zmień temat, bo wkraczacie na niebezpieczną ścieżkę, która może prowadzić do wzajemnego zniechęcenia.
Kiedy pojawi się jakiś niewygodny temat albo zauważysz, że dziewczyna ma odmienne od Twojego zdanie, to po prostu wysłuchaj go i powiedz: “Wiesz co, cieszę się, że masz swoje zdanie na ten temat, to dobrze o tobie świadczy…” i przechodzisz do następnego tematu.
Pamiętaj, nawet jeśli udowodnisz jej swoją rację, to wcale nie wygrasz potyczki, ponieważ ona będzie się głupio czuła i zniechęci się do Ciebie. Szanuj drugą osobę i jej opinię, co nie znaczy, że musisz się ze wszystkimi zgadzać i swoje zdanie powinieneś mieć.
2. Porównywanie
Prędzej czy później dojdziesz do takiej sytuacji, gdy dziewczyna (lub jakaś bliska osoba) zacznie dzielić się z Tobą swoimi uczuciami. Mogą to być zarówno te dobre, jak i złe odczucia.
Jednak kiedy druga osoba dzieli się z Tobą swoimi smutkami, to przeważnie nie robi tego, aby usłyszeć od Ciebie radę, jak to rozwiązać. Bardziej chce wyżalić się i zostać wysłuchaną i zrozumianą.
Często mówi się, że ludzie chodzą do psychiatrów nie po to, aby rozwiązać swój problem, ale żeby wyżalić się mu i opowiedzieć, jakie ma problemy.
Przykładowo poznałeś dziewczynę, spotykacie się już jakiś czas, ale któregoś dnia widzisz, że jest trochę przygaszona i smutna. Pytasz, co się stało, a ona mówi:
“A wiesz, zaproponowałam szefowi w pracy projekt, nad którym długo siedziałam. To wiele dla mnie znaczyło i myślałam, że mnie pochwali i doceni inicjatywę. A on wyśmiał mój pomysł i powiedział, że traciłam tylko czas.”
Typowym błędem większości ludzi w takich sytuacjach jest klasyczne porównywanie czyichś problemów ze swoimi. Taka osoba zaczyna wtedy monolog w stylu: “To jeszcze nic, pamiętam jak mnie kiedyś szef załatwił ble ble ble ble” i zaczyna się licytowanie się, kto miał gorzej.
Jak sądzisz, jak będzie się czuła osoba, która chciała podzielić się z Tobą czymś ważnym dla niej, a Ty zaczynasz porównywać wszystko do siebie? Oczywiście źle.
Takim zachowaniem z miejsca niszczysz kontakt i więzi, które wcześniej nawiązaliście, a dodatkowo możesz jeszcze sprawić, że dziewczyna uzna Cię za osobę, z którą nie czuje “więzi” i będzie tracić zainteresowanie Tobą.
Zamiast porównywać jej problem do swoich przeżyć, skup się na tym, co mówi i słuchaj uważnie. Jeśli wysłuchasz, możesz zadać pytanie odnośnie tego, co powiedziała:
“Pewnie czujesz się zawiedziona tym wszystkim?” (zauważ, że pytanie w całości odnosi się do jej uczuć)
Jeśli widzisz, że ktoś chce podzielić się z Tobą czymś ważnym albo związanym z silnymi emocjami (smutek, radość) pozwól na to. Nie porównuj do siebie, nie opowiadaj, że Ty też miałeś taki problem, po prostu niech druga strona wyrzuci to z siebie.
To tyle na dzisiaj niedługo dalsza część artykułu.
Zapisz się w poniższym formularzu na moją listę. Dostaniesz tam wszystkie potrzebne informacje i materiały. Zrób to teraz.



Ściągnij darmowe raporty i dowiedz się:
“Jak uniknąć odrzucenia, bo nie wiesz o czym
rozmawiać z kobietą?”
Wystarczy wpisać swój adres email oraz imię, a już niedługo dostaniesz trzy raporty, z których dowiesz się.
> Odrzucenie i wyśmianie jak temu zapobiec? Jakich błędów nie popełnić,a by się nie ośmieszyć przy dziewczynie?
> Najlepsze tematy do rozmowy z kobietą Nigdy więcej “krępującej ciszy” podczas rozmowy z kobietą.
> Jak zmienić się z ciepłej kluchy w 100% mężczyznę? Pokonaj nieśmiałość i bądź bardziej pewny siebie.
> Jak używać mowy ciała, żeby przyciągnąć uwagę i wzbudzić zainteresowanie obcych kobiet?
> Jak stać się bardziej interesującym, zabawnym i atrakcyjnym mężczyzną? Poznaj sposoby, które sprawią, że staniesz się atrakcyjniejszy dla kobiet
“Wypełnij poniższy formularz”
wstawiając swoje imię i mail, z którego korzystasz. W ciągu kilku minut otrzymasz dostęp do wszystkich darmowych raportów i kursów.

Czegoś nie rozumiem czy nie mieliśmy czasem trzymać się od takiego wyżalania daleko by nie dać się włożyć do worka przyjaciel?????
Co do 2 punktu zgadzam się w całości. Osobiście nie lubię jak dziewczyna zaczyna się żalić, ale jak mus to mus
Czekam z niecierpliwością na dalszą część artykułu Wujku Two
Trzeba jednak pamiętać, o dwóch sprawach, aby nie przesadzić w drugą stronę, po pierwsze jeśli się nie zgadzasz z czymś a nie jest to czysto abstrakcyjna rzecz, trzeba pamiętać, że nie można być miętki jak plastelina, masz swoje zdanie i nie zmieniasz kierunku jak chorągiewka na wietrze. Ale właśnie też nie można doprowadzić do kłótni, po prostu czasem (to już kwestia wyczucia) trzeba powiedzieć stanowczo swoje zdanie.
Po drugie, wysłuchiwanie takich problemów jak z tym projektem i szefem jest ok, ale to już w późniejszej fazie związku. Bo na początku jeśli się to zrobi to się trafi w szufladkę przyjaciela. (mam wrażenie że kobiety nie otwierają się swoim facetom, chyba że to już jest poważny związek, ale na początku chcą być dobrze widziane, budują swoją atrakcyjność bez jakiś skaz stylu problemów, bo jeśli mówią o problemach to już facet jest w szufladce przyjaciel i nie zależy jej na utrzymaniu atrakcyjności, tylko wypłakaniu się)
Jak będzie kontynuacja, to może też skomentuję, z obecnej części i tak wyniosłem jedną bardzo istotną rzecz, bo się zgadzam z tym że mówienie “ja miałem gorzej” jest kiepskim pomysłem, a kiedyś często mi się zdarzało.
Thx.
wypowiem się jako kobieta;) punkt drugi – jak najbardziej i to chyba niezależnie od płci. nikt nie lubi “przerzucania sie” przykładami, kiedy ty masz swój własny problem do rozwiązania.
natomiast punkt pierwszy… może i myślenie niezłe, ale nie radzę stosować zwrotu “Wiesz co, cieszę się, że masz swoje zdanie na ten temat, to dobrze o tobie świadczy…”, bo brzmi dość protekcjonalnie. radzę raczej coś stylu: szanuję twoje zdanie i myślę, że masz rację w tym i tym, jednak ja myślę inaczej.
dla mnie to brzmi lepiej
Pamiętajcie, aby tak jak napisał Uwo, nigdy nie porównywac problemów drugiej osoby (szczególnie jeśli jest to kobieta) do swoich, lub zasypywac cierpiącego wewnętrznie człowieka tekstami typu: “inni ludzie na świecie mają sie gorzej” etc. etc…
Jakiś czas temu przezyłem ogromną stratę, drugiej osoby i takie odzywki naprawde budziły we mnie ogromny gniew, a później wielkie przygnębienie i smutek… takie osoby były przeze mnie automatycznie odrzucane, nie chciałem ich więcej słuchac i nawet po wielu miesiącach nadal podświadomie nie brałem pod uwagę ich zdania. Dlatego tak często takie osoby korzystają z pomocy psychologa nieznajdując wsparcia wśród bliskich, chociaz ci drudzy staraja sie mimo wszystko pomóc bliskiemu najlepiej jak potafią (często popełniajac nieświadomie wielki błąd)
Pozdrawiam!
błędnie myślicie, że jak dziewczyna się zwierza swojemu facetowi to ‘wkłada’ do do szufladki z napisem: ‘przyjaciel’. Jeśli kobieta się zwierza to znaczy, ze chce oparcia, chce się czuć bezpiecznie, chce aby jej partner ją rozumiał i wspierał. Więc nie mylcie tego! Piszę to jako dziewczyna i też to czuję jak się żalę swojemu partnerowi.
raport 5
Ja osobiście uważam, że nie tylko porównywanie ale w ogóle wszelkie rady dla człowieka cierpiącego są nie na miejscu. Powinno się po prostu być z tym człowiekiem bez względu na to czy to przyjaciel czy dziewczyna. Powinno się dać wtedy poczucie ciepła, bliskości, a nie jakieś głupie (lub nawet mądre) rady! Jak człowiek cierpi to cierpi i nie chce słyszeć stoickich rad o tym jaki świat jest piękny! I nie powinno się też pocieszać i uspokajać w stylu: “No nie płacz już, wszystko będzie dobrze…”. Ja bym powiedział takiemu człowiekowi, który by mi dawał rady lub próbował pocieszać, żeby poszedł do diabła i więcej nie wracał!
dziekuje za pomoc ktora juz dostalem, i z niecierpliowoscia czekam na kolejna!
bla bla bla.. nie wiem kto to pisze ale to jest zupelnie na odwrot. Ja bym raczej zatytulowal to 5 zahowan ktore poglebia relacje zkobieta.
Witaj Uncle Uwo… Zanim odpowiem na twoje pytania zawarte w e-mailu
:
chciałbym Ci napisać coś więcej o sobie. Myślę że pomoże Ci to w
ukształtowaniu sobie opinii na mój temat i skłoni do poważniejszego
rozważenia mojego problemu.Zdaję sobie sprawę że codziennie dostajesz
dziesiątki jeśli nie setki takich wiadomości lecz może poradzisz mi coś
konkretnego, co jednocześnie pozwoli mi przełamać jakieś wewnętrzne
blokady.Co do mnie… Jestem uczniem znanej szkoły średniej o dość
wysokim ilorazie inteligencji i posiadającym (jak na swój wiek) dość
duży zasób wiadomości z różnych dziedzin wiedzy.Poza tym jestem
ratownikiem WOPR, motorowodniakiem,znam bardzo dobrze język angielski,
gram w tenisa stołowego ( a w zasadzie grałem lecz od pół roku
zaniedbałem ten sport), koszykówkę i świetnie pływam… Pasjonuję się
również rozwiązywaniem zagadek matematyczno-logistycznych.Jestem również
konferansjerem na różnego rodzaju uroczystościach organizowanych przez
moją szkołę, gospodarzem klasy i lektorem w kościele rzymskokatolickim.
Często biorę udział w różnego rodzaju inicjatywach miasta pod postacią
warsztatów artystyczno-wokalnych na których przygotowujemy liczne
koncerty i przedstawienia teatralne.A teraz przejdźmy do pytań
1.Jakiego rezultatu oczekujesz?
To wbrew pozorom dość ciężkie pytanie. W szczególności chodzi mi o
lepsze poznanie jednej, wyjątkowej dziewczyny wykorzystując być może
twoje rady i pomoc.
Dziewczyna ta jest również ratowniczką, udziela się w życiu kulturalnym
naszego miasta oraz… jest bardzo niedostępna. Przynajmniej dla mnie.
Znajdując się w jej towarzystwie tracę pewność siebie i ( w rezultacie)
możliwość nawiązania z nią lepszego kontaktu.Być może to ważne… Jest
rownież moją koleżanką z klasy.
2.Relacje…
Póki co nie przewiduję jakiś drastycznych zmian w relacjach z płcią
piękną;) ale możliwe że to się zmieni z czasem… Ale, tak na poważnie
jestem osobą która zwykle nie ma problemu z tego rodzaju kontaktami.Ta
szczególna dziewczyna jednak oddziałuje na mnie zupełnie inaczej… Mam
wrażenie że w przeszłości wyidealizowałem sobie jej obraz i stąd biorą
się tak wielkie problemy w pogłebieniu tej znajomości…Stąd liczne
“martwe chwile” w czasie rozmowy i co tu ukrywać często mówienie bez
jakichkolwiek spójności i sensu…
3.Osiągnięcie…
Mam wrażenie że kiedy uda mi się z nią lepiej poznać potwierdzą się
wszystkie przymioty jakimi ją obdarzam lub też odwrotnie, bardzo się
rozczaruję… Niezależnie od rezultatu, chciałbym to zrobić…
4. Odczucia…
To zależy (powyżej), aczkolwiek myślę że w przeważającej mierze będe
szczęśliwy że spróbowałem. Nie będe przytaczał wspomnień i biadolił jak
to by było,gdyby … Nie będe żałował że tak fantastyczna dziewczyna
była tak blisko a ja nie wykorzystałem sytuacji bo nie potrafiłem…
proszę o pomoc wszystkich forumowiczów…
Witam!
Dawidzie:
Bardzo spodobał mi się twój komentarz i chciałbym udzielić ci kilka porad. Czy z nich skorzystasz zależy tylko od ciebie, ale myślę że niektóre z nich mogą okazać się przydatne:
1. Niedostępność twojej koleżanki/przyjaciółki nie musi wcale oznaczać, że ona nie jest tobą zainteresowana. Ona może być tak samo nieśmiała, czy niepewna jak i ty. Dlatego myślę, że czasami trzeba powiedzieć otwarcie i prosto z mostu co nam leży. Możesz jej powiedzieć. Słuchaj, znamy się już chwilę, zawsze cię lubiłem i wydaje mi się że się w tobie zakochałem. Rozumiem doskonale, że nie łatwo się zebrać z tego typu tekstem/laudacją, ale w krótkim terminie można trochę pomóc swojej odawadze (np. wypić 100ml i zakamuflować to tic tacami),
2. Jeżeli problem bardzo ci leży na sercu, to nie wahaj się skorzystać z porad specjalisty (np. psycholog/seksuolog czy ktoś w tym stylu). Słuchanie porad ludzi mądrych i mających już jakiś większy bagaż doświadczeń może przynieść nadspodziewanie pozytywne rezultaty. To tak, jakbyś chciał zainwestować większe pieniądze, a sam nie czujesz się specjalistą w dziedzinie finansów. Wtedy idziesz do specjalisty, outsourcujesz się jak to się mówi i jest to coś normalnego. Tak mówił Robert Korzeniowski: ja jestem dobry w chodzie, a w innych sprawach pomagają mi fachowcy – myślę że to bardzo dobre nastawienie do rzeczywistości w ogóle, nie tylko w relacjach damsko-męskich
3. Uważam że nie warto układać sobie w głowie scenariuszy typu: a co będzie jak ją tylko do siebie zrażę itp. (wiem, wiem łatwo powiedzieć). Trzeba sobie przetłumaczyć, że za długie zamartwianie się i rozmyślanie mają niekorzystny wpływ na psychikę i podejście emocjonalne do życia (hmm wiem coś o tym), jest na to parę metod. często na czarne myśli pomagają intensywne ćwiczenia fizyczne, jest też szereg ćwiczeń relaksacyjnych, a jednym z prostszych jest głęboki oddech tzw. przeponowy. W internecie na pewno jest wiele technik relaksacyjnych, ja osobiście polecam.
4. To chyba też jest mój zgryz, ale myślę, że nie powinno się za bardzo wstydzić swoich słabości. W relacjach damsko-męskich chodzi to głównie, jak słusznie sugeruje Uncle Uwo, o bycie needy. Po co się tego wstydzić. Myślę, że możesz jej powiedzieć, że tracisz pewność w jej towarzystwie, bo Cię tak ona kręci, że brak ci słów żeby to opisać. Ten podpunkt jest może tochę kontrowersyjny, trudno tak naprawdę powiedzieć co ona na to (nie znam jej w końcu), ale jak poczujesz, że ona to zaakceptuje, to myślę, że warto spróbować. A tak na marginesie, uważam że jak się mówi takie rzeczy do kobiet, to warto zwrócić uwagę na kontekst w jakim się to mówi. Sam nie mam do kontekstu za dużego wyczucia, ale powiedziałbym jej coś takiego, jak będzie ona w dobrym humorze,albo nawet w euforii na przykład po odniesieniu jakiegoś sukcesu, bo uważam, że wtedy ludzie podchodzą do życia z większą ufnością i są bardziej otwarci. Broń Boże nie mówiłbym czegoś w stylu “Kocham Cię”, jak będzie ona w dołku.