
Cześć Wujek
Mam taki problem. Siedząc na imprezie często boję się, że skończę gdzieś z boku i tylko przysłuchując się rozmowie i całej zabawie. Ludzie będą sobie gadac, bawic sie dobrze a ja będę na uboczu totalnie olany, jakby mnie nie było.
Co robić w takiej sytuacji? Jak sprawić żeby być częścią “towarzystwa”, a nie wyrzutkiem który siedzi cicho i prawie jakby go nie było.
pozdro
Paweł
Cześć chyba rozumiem o czym mówisz. Muszę przyznać, że raczej rzadko (albo i wcale) mam takie uczucie jak Ty, ale sytuacja kiedy siedzisz na imprezie, a tak naprawdę jesteś poza nią jest… ciężka. Nie dziwie Ci się, że boisz się tego, bo to właściwie przekreśla Twoje szanse na poznanie kobiety.
Jednak ja nie powiem Ci jak “wkupić się” w towarzystwo albo jak zagadać z nimi, żeby być lubianym. Owszem możesz to zrobić i na mojej stronce będę podawał trochę porad, jak to zrobić. Ja pocisnę trochę głębiej do sposobu myślenia, do Twojego INNER GAME, który powinieneś mieć.
Na początku zadaj sobie pytanie.
Czy jesteś dobrym kumplem? Czy jesteś dobrym człowiekiem? Czy ktoś kto się z Tobą kumpluje może powiedzieć: „Fajnie że znam Pawła, to jest naprawdę spoko ziomek”
Odpowiedz szczerze, bez fałszywej skromności i dołowania się.
Jeśli odpowiedziałeś TAK na te pytania, to uświadom sobie jedną ważną rzecz.
Jedynie inni, nie Ty tracą na tym, że nie chcą się z Tobą kumplować.
To oni tracą na tym, że nie poznają dobrego chłopa Pawła, a nie Ty. To oni mają szansę poznać fajnego człowieka, a nie Ty masz szanse poznać ich.
Nie popadaj w jakieś skrajności, że olewasz wszystko i wszystkich, i jak ktoś chce się z Tobą bawić, to musi spełnić listę 25 warunków, jednak nigdy nie “dostosowuj się za wszelką cenę” do towarzystwa.
_____________________________
Jeśli chcesz być bardziej pewnym siebie i wyrobić w sobie wysokie poczucie własnej wartości (nie arogancję), to zajrzyj do mojej książki na strony 26-50, dogłębnie poruszam tam te temat:
_____________________________
Wielu ludzi żeby dostosować się do “towarzystwa”, zaczyna palić fajki, chlać, ćpać i cholera wie co jeszcze robić, żeby być powszechnie zaakceptowanym. Często widzę ludzi, którzy boją się nawet przyznać do tego, że czytają książki, bo to niepopularne (ja czytam masę książek).
Ludzie robią wszytko, żeby grupa ich zaakceptowała i to jest złe podejście, bo automatycznie robisz się średni. Znam osoby, które zaczęły palić papierosy, niszcząc sobie tym gównem organizm, bo wszyscy w klasie palili.
Znam ludzi którzy zaczęli jarać jakieś gówno (hasz itp.), bo inni na roku też jarali i pod wpływem społecznej presji oni też zaczęli. Nie chcieli tego, a zrobili. Wielu ludzi nie ma jaj, żeby odmówić, bo jak można zaprotestować kiedy grupa mówi: “No co ty nie palisz? Przecież wszyscy palą.”
Wiem, trochę się zagalopowałem w odpowiedzi, ale to bardzo ważne. “Wyzwól się spod tej presji”, wyzwól się z robienia tego co inni. Nie rób tego, co uważasz za niesłuszne.
Może i brzmi to trochę pyszałkowato, ale takie nastawienie pozwoli Ci być niezależnym od “towarzystwa” i dużo bardziej atrakcyjnym dla kobiety jako mężczyzna.
Zobaczysz, kiedy pewnego dnia zrobisz coś innego, coś co jest “dziwne” społecznie. Wskoczysz na zupełnie nowy poziom w swoim życiu. Wyzwolenie się spod tego wpływu i pójście innym schematem niż inni, to coś naprawdę dużego.
Trzym się
Uncle Uwo
P.S. Oczywiście nie znaczy to, że masz łamać powszechne zasady moralne (gwałcić, rabować, kraść), bo wyzwalasz się z wpływu społeczeństwa albo chodzić po ulicy z gołą dupą. Po prostu bądź prawdziwym wobec zasad, które wyznajesz.



Ściągnij darmowe raporty
i dowiedz się:
“Jak zdobyć kobietę?”
Wystarczy wpisać swój adres email oraz imię, a już niedługo dostaniesz trzy raporty, z których dowiesz się.
> Jak być mężczyzną, który uwiedzie każdą kobietę?
> Jak podejść do obcej kobiety, którą chcesz poznać i co dokładnie mówić, aby zdobyć jej numer telefonu lub mail?
> O czym i na jakie tematy rozmawiać z kobietą, aby wzbudzić jej zainteresowanie?
> Jak używać mowy ciała, żeby przyciągnąć uwagę i wzbudzić zainteresowanie obcych kobiet?
> Gdzie ją zabrać i co robić na pierwszej randce, aby doszło też do drugiej, trzeciej…?
> Jak odczytywać kobiecą mowę ciała i skąd wiedzieć, czy dana kobieta jest Tobą zainteresowana?
> Jak wzbudzić pewność siebie, która pozwoli Ci zachowywać się swobodnie w towarzystwie najpiękniejszych nawet kobiet?
“Wypełnij poniższy formularz”
wstawiając swoje imię i mail, z którego korzystasz. W ciągu kilku minut otrzymasz dostęp do wszystkich darmowych raportów i kursów.

To co napisał Uncle Uwo jest ważne, ale jest właśnie to “ale”. Ostatnio czytam pewną książkę a nazywa się “inteligencja emocjonalna” Daniel Goleman, i tam są ciekawe opisy, jak dzieci radzą się z takim “wkupywaniem się”.
I to mniej więcej wygląda tak, że najpierw trzeba wiedzieć jaki jest temat rozmowy, nie wchodzi się z fizyką kwantową gdy mówią o podrywaniu dziewczyn itp., i albo wejść w rozmowę swoją opinią, najlepiej nie sprzeczną z resztą, a może nawet dobrze jak wesprzeć kogoś w grupie silniejszego. Ale to ogólnikowe dość, sam będę się tym interesować, więc może za jakiś czas coś więcej napiszę.
Jedna ważna sprawa, jeśli rozmawiają o tym co Cię nie interesuje, to albo poszukaj ludzi którzy o tym rozmawiają (zmień grupę osób z którą się imprezujesz), lub jeśli uznasz za stosowne zainteresować się tymi tematami.
I nie ma co się na siłę dostosowywać, sam z używek przyjmuję alkohol, a doskonale się bawię i raczej też tak mnie widzą.
No dobra. Ale co zrobic jezeli to czym sie interesuje nikogo nie obchodzi? W moim akurat przypadku jest to poezja. Watpie, zeby choc 0,01% ludzi (rowniez kobiet) w dzisiejszych czasach interesowalo sie poezja, czy w ogole kultura wyzsza…
drogi Elmo, poezja, wbrew pozorom, to nie wymarłe hobby! mnóstwo ludzi pasjonuje się nią, jednak rzadko kiedy o tym wspominają.
a co do bycia lubianym… jest to naprawdę ciężkie i często koliduje z byciem sobą. dobrze wiemy, że osoby lubiane są miłe, dowcipne, bezinteresowne, zwykle uśmiechnięte i pogodne, a przede wszystkim – otwarte na ludzi. jeśli jednak jest się osobą o innym temperamencie i osobowości, to te wszelkie cechy są dla naszego charakteru sprzeczne. i tu rodzi się konflikt wewnętrzny – być lubianym, czy być sobą? osobiście stawiam na o drugie (o ile nie ma się KOSZMARNEGO charakteru), bo w ostatecznym rozrachunku to bycie sobą jest ważniejsze.
Hej uncle Gandzia jest zajebista i nie mów ze to gówno jak nie wiesz co to:) sam teraz nei pale bo szkoda mi kasy, ale wiem ze jest dobra:)