bójka

Niedawno napisałem artykuł: Jak się nie dać pobić, okraść, zabić? Podstawy ulicznego survivalu, który powinien znać każdy mężczyzna

Ten artykuł chociaż nietypowy dla mojego bloga, to sądzę, że przyda się każdemu facetowi. Każdy z nas powinien wiedzieć, jak się bronić w niebezpiecznej sytuacji.

Artykuł jest zainspirowany i po częsi przetłumaczony z tego źródła:

Joe Peackock’s Blog

Pierwsza i podstawowa rzecz, o której musisz pamiętać o bójkach.

Będziesz uderzony.

To będzie nieprzyjemne.

Musisz zrozumieć i zaakceptować te dwa fakty, żeby nie być zaskoczonym, kiedy przyjdzie co do czego. Nie masz się dziwić, nie masz zastanawiać się o co chodzi. Masz działać. Każda sekunda się liczy. Jeśli paraliżuje Cię strach przed bólem, to osłabiasz swoją zdolność obrony. Uwierz mi, że ból podczas walki nie będzie taki duży. Adrenalina go zagłuszy, więc nie musisz i nie powinieneś się tym przejmować. Zostaniesz uderzony (oby jak najmniej) i nic tego nie zmieni.

– Nastawienie do bójki

Pewność siebie jest nieoceniona podczas konfrontacji. Jeśli wierzysz, że możesz się obronić, to automatycznie zwiększasz swoje szanse. Pewność siebie zmienia Twoje myślenie i dzięki niej stajesz się silniejszy i lepszy w walce. Strach z kolei Cię ogranicza i sprawia, że jesteś słabszy. Wiem, że brzmi to jak czcze gadanie, ale taka jest prawda i proszę Cię, żebyś naprawdę poważnie się nad tym zastanowił.

Każdy z nas zna jakiegoś faceta wariata, który bez problemu zaatakuje kilka osób, jeśli mu grożą. Sam widziałem sytuację jak jeden wcale nie taki duży i silny facet, rozgonił grupkę kilku innych. Po prostu jego pewność siebie, agresja były większe od tej grupy i to wystarczyło.

Jeśli przyjdzie Ci walczyć w zamkniętym pomieszczeniu (np. bar) zawsze zwracaj się plecami do wyjścia. Dzięki temu bójka może skończyć się na dostaniu jednego ciosu, a nie dotkliwym pobiciu. Pamiętaj, że wycofanie się nie oznacza wcale ucieczki i nie ma w tym nic niehonorowego. Skoro atakujący nie gra honorowo, ty nie masz żadnego obowiązku tak się zachowywać.

Jeśli przyjdzie Ci walczyć z dwoma lub więcej przeciwnikami albo z kimś, kto ma broń czy w jakikolwiek innej popapranej sytuacji – uciekaj za wszelką cenę. Spieprzaj i nie oglądaj się za siebie. Wspomnę jeszcze o tym an końcu artykułu.

postawa

– Postawa podczas walki

Postawa to pozycja, jaką zajmujesz podczas walki. Jest to praktycznie najważniejsza cześć „techniki walki”. Wiem brzmi to jakbym przesadzał, ale taka jest prawda. Twoja podstawa, a więc nogi i stopy w głównej mierze będą odpowiadały za równowagę i siłę ciosów. Zawsze powinieneś stać w większym rozkroku, z dominującą nogą nieco z przodu. Kolana zawsze zgięte, nigdy nie wyprostowane.

Jeśli chodzi o gardę, to są różne szkoły i techniki. Najlepiej przyjąć, że Twoja silniejsza ręka będzie trochę w przodzie (naprzeciw Twojej twarzy), a słabsza poniżej nosa „tak, aby osłaniała szczękę”. Łokcie oddalone od siebie powinny chronić Twoją szyję i górną część klatki piersiowej.

Nigdy przenigdy nie opuszczaj gardy. Trzymaj ręce chroniąc najważniejsze części Twojego ciała.

Podbródek przytul do klatki piersiowej, tak, żeby twarz stała się mniejszą „tarczą” do ciosu. Czasami cios w czoło czy inną część czaski może połamać rękę przeciwnika i sam się wyeliminuje z walki. Z kolei cios w nos może spowodować jego złamanie (stosunkowo łatwo jest złamać nos), a cios w szczękę sprawić, że zostaniesz nokautowany. Jeśli tylko sprawisz, że przeciwnik nie uderzy Cię w szczękę, to już masz dużo większe szansę, żeby nie zostać znokautowanym.

Teraz z wysuniętą do przodu nogą, biodro dominującej strony (dla praworęcznych jest to rpawa strona i na odwrót) odrobinę w stronę przeciwnika.

Wspomnę jeszcze o tym później, ale ważne jest, abyś wiedział, że cios powinien być wyprowadzony całym ciałem. Nie uderza tylko siła ręki, ale siła całego ciała. Cios ma być wyprowadzany z nogi, przez tors (ruch do przeciwnika) ramię, łokieć. Taka kombinacja daje najlepsze efekty w postaci potężnego ciosu. Jeden taki cios i po zawodniku.

Ruszaj się

Nie masz tańczyć jak pajac, ale ty powinieneś ruszać się i zmieniać kierunek ruchu. Nigdy nie podnoś stopy z ziemi. Staraj się raczej szurać nogami. Staraj się być ruchomym celem jednocześnie nie narażając się na utratę równowagi albo wystawieniem się na cios. Dobrze jest potrenować w jakimś odosobnionym miejscu, tak żebyś wiedział i miał świadomość jak zachowuje się Twoje ciało.

Na koniec… Żadnych dzikich ciosów i młyna. Nie walcz jak szaleniec, próbując wyprowadzać 100 ciosów na minutę. Zmęczysz się tylko albo dasz możliwość przeciwnikowi, żeby Cię wykończył. Chcesz wygrać, więc bądź cierpliwy, a każdy Twój cios powinien być tak silny, żeby zakończyć walkę.

Szczegóły techniki walki

pieść
Podstawa to prawidłowo zaciśnięta pięść. Dobrze by było, gdybyś w jakiś sposób wypełnił przestrzeń miedzy palcami i dłonią. Może to być trochę piasku, bilon, ziemia, zwinięta gazeta, czapka. Cokolwiek co zmniejszy wolną przestrzeń między palcami i wnętrzem dłoni, będzie bardzo przydatne do wzmocnienia ciosu.

Uważaj jednak na kciuk. Nie ma głupszego pomysłu na zaciśnięcie pięści, niż używanie do tego kciuka. Pięść ma być zaciśniętą, a kciuk powinienem być zgięty i przylegać pod kątem 90 stopni względem palca wskazującego. Pieść ma być zwarta jak kamień i żaden palec nie może od siebie odchodzić. Pozwoli Ci to zadawać mocniejsze ciosy, ale i jeszcze uniemożliwi przeciwnikowi złapanie Cię za palce i połamanie ich.

Nadgarstki

Dobra potrafisz już prawidłowo zacisnąć pięść. Teraz bardzo ważna rzecz. NIGDY przenigdy nie zginaj ręki w nadgarstku podczas zadawania ciosu. Przedramię z dłonią muszą tworzyć jedność, jakby były mieczem. Jeśli zagniesz albo chociaż trochę przekrzywisz nadgarstek, to możesz sobie złamać rękę podczas zadania ciosu.

Jakie ciosy zadawać?

Jest wiele technik uderzeń pięścią. Jeśli kiedykolwiek widziałeś walkę bokserską, MMA to na pewno widziałeś przeróżne techniki i kombinacje. Haki, proste, podbródkowe, ciosy na korpus itd.

Haki, cepy – szeroki zamiatający wszystko na około cios to najczęstsza technika używana w bójkach. Zwykle po takich ciosach bokserzy i inni fajterzy padają i idą spać. Prawda jest jednak taka, że o ile nie masz odpowiedniego treningu, to zadawanie takich ciosów nie jest najlepszym pomysłem z kilku powodów:

– są one wolne,
– wymagają dużej ilości energii,
– mogą wytrącić Cię z równowagi,
– odsłaniają Cię i narażają na kontratak.

To samo tyczy się wszelkiego rodzaju podbródkowych i innych ciosów. Zostaw je profesjonalistom, którzy walczą w kontrolowanych warunkach. O ile nie masz za sobą treningu nie potrafisz robić kombinacji ciosów itp. nie używaj tych ciosów.

Jakie uderzenia są najlepsze w ulicznej bójce?

W typowej ulicznej bójce lepiej trzymać się zwykłych „prostych”. Przy zadawaniu takiego ciosu ramiona powinny być pod katem 35-45 stopni względem ciała. Łokieć powinien prostować ramię, a ramię ma generować siłę uderzenia. Pozwól, aby ciężar ciała przeszedł w siłę, która wypycha ramię. Wiem brzmi dziwnie, ale spróbuj uderzyć, wyprowadzając cios tylko z łokcia. Efekt będzie mizerny. Cała Twoja ręka i ciało powinny wyprowadzać cios, bo dzięki temu będzie on dużo silniejszy.

Mają to być ciosy, które robią wrażenie. Wkładaj maksymalną ilość siły w atak, jakbyś chciał zakończyć walkę już po pierwszym uderzeniu. Pamiętaj też, o czym mówiłem odnośnie celu ataku. Atakuj słabe miejsca, bo szybciej pozwolą Ci zakończyć walkę. Za każdym razem kiedy wyprowadzasz cios, powinieneś wypuszczać powietrze, bo to dodatkowo wzmacnia siłę ataku. Obejrzyj sobie jakąś walkę, zobaczysz, że każdy zawodnik wypuszcza powietrze zadając cios.

WAŻNE: Samo przeczytanie tego poradnika, może Ci dać niewiele, jeśli nie będziesz trenować. Wyprowadzanie ciosów, postawa, zachowanie, to wszystko powinno być dla Ciebie czymś naturalnym. Nie możesz się zastanawiać jak zadawać ciosy w bójce, bo na pewno sobie nie przypomnisz.

Przyjęcie ciosu

W filmie „Za wszelką cenę” z Hillary Swank i Clintem Eastwoodem jest moment gdzie on mówi jej, że powinna zrobić ruch w stronę ciosu, żeby zminimalizować jego siłę. Jest to prawda. Skrócenie dystansu pozwoli zmniejszyć siłę ciosu.

Z drugiej strony, z bliskiej odległości ty również nie możesz skutecznie atakować. Jakkolwiek nie zawsze musisz uderzać, aby wygrać starcie. Czasami wystarczy agresywna obrona gdzie szarżujesz na przeciwnika i cały czas skracasz dystans, przez co przeciwko jest zmuszony zacząć się cofać. Za każdym razem, kiedy napastnik musi się cofnąć musi zrobić krok w tył dając Ci dystans i okazję do zadania ciosu. Kto wie może nawet będziesz miał szczęście i się przewróci, dając Ci czas na ucieczkę.

Pamiętaj o postawie

Trzymaj brodę blisko klatki piersiowej i okrążaj przeciwnika. Ruszaj się, dzięki czemu to napastnik będzie musiał dostosowywać swój ruch do Ciebie, a nie na odwrót. Zachowanie równowagi jest ogromnie ważne w walce, zarówno psychicznej jak i fizycznej. Jeśli uda Ci się nie zostać powalonym i odrzucić przeciwnika, przejmiesz inicjatywę i napastnik może zniechęcić się do dalszych ataków.

Ważne jest, żebyś oddychał. Powoli i w odpowiednim momencie. Żeby myśleć funkcjonować i mieć siłę, potrzebujesz tlenu.

Pamiętaj

Ciosy i ból nie jest nawet w połowie tak odczuwalny przez człowieka podczas walki, jakby się to mogło wydawać. Adrenalina tak Cię napompuje, że ledwo co poczujesz, a umysł nawet nie będzie miał czasu przyjmować bodźców bólu. Najważniejsze, żebyś uniknął ciosów nokautujących, bo to jest największe zagrożenie. To, ze dostaniesz parę razy po czole, brzuchu, boku gowy itp. to nic w porównaniu z powaleniem na ziemie i byciem kopanym do nieprzytomności.

Kopanie

Próbujesz walczyć z napastnikiem low kickami jak Pudzian z Najmanem. Zapomnij o tym. O ile nie masz odpowiedniego wyszkolenia, kopanie może Ci tylko zaszkodzić i narazić na cios lub obalenie. Kop wytrąca Cię z równowagi i przeszkadza skutecznie się bronić, więc unikaj go.
Dlatego nie kop!

Łokcie i kolana

Naprawdę potężne ciosy wyprowadzane są z łokci i kolan. Niestety jednak, żeby je wykonać musisz być blisko przeciwnika. Używanie łokci wymaga również pewnego treningu, bo praktycznie pozbawiają Cię obrony. Dobrze jest oćwiczyć na worku treningowym albo materacu. Najważniejsze jest, żebyś wiedział jak ich używać, kiedy przyjdzie co do czego.

Gdzie bić?

Odpowiadaj na ataki celując w najbardziej wrażliwe miejsca, jednocześnie nie wystawiając się na ciosy. Bez sensu jest atakować brzuch/nogi/ramiona przeciwka, bo zadasz niewielkie obrażenia.

Oczy, twarz, nos, szyja, nerki, splot słoneczny, to powinny być Twoje cele.

Oprócz tego masz jeszcze ciągnięcie za włosy, plucie, drapanie, wbijanie pazurów w różne części ciała (np. pod dolną część szczęki) , gryzienie, wykręcanie i łamanie palców, to może być arsenał, który uratuje Ci życie albo da czas na ucieczkę.

Chwytanie

Jest bardzo prawdopodobne, że dojdzie między wami do zwarcia. Być może nawet przewrócisz się na ziemie z przeciwnikiem albo sklinczujecie się. To nie jest jeszcze koniec świata. Zachowaj spokój. Pamiętaj, że jeśli on Cię chwyta to nie będzie zadawał ciosów. Dopiero jak nadarzy się okazja zacznie wyprowadzać ciosy, więc najważniejsze jest, abyś się uwolnił.

Jeśli padłeś na ziemię z przeciwnikiem, musisz natychmiast zrobić jedną z trzech rzeczy:

– nie dopuść, aby napastnik Cię dosiadł. On NIE może usiąść Ci na torsie, bo będzie po Tobie.

– przekręć się na bok lub brzuch i próbuj wstać.

– kręć się i szamocz najgwałtowniej jak tylko możesz.

Jeśli wylądujesz na brzuchu, musisz bronić się przed duszeniem. Najlepiej jeśli przyciśniesz brodę do klatki i będziesz trzymał ręce wokół szyi. Jeśli zaczniesz czuć ciosy na głowę, staraj się zmniejszyć dystans. Mniejszy dystans to mniejsza siłą ciosu przeciwnika. Cały czas też staraj się przenieść na kolana, żeby zrzucić przenika i wstać.

Jeśli uda Ci się zdobyć przewagę na ziemi, dosiądź przenika i bij go dopóki nie przestanie stawiać oporu. Jeśli leży na brzuchu spróbuj go dusić, aż zemdleje. Puść go jednak dopiero wtedy, gdy usłyszysz, że zaczął chrapać. Jeśli dalej będziesz trzymać duszenie, to możesz go zabić.

Dobra teraz ważna rzecz. Różne rzeczy widzi się w telewizji. Kiedy uda Ci się powalić przeciwnika nie próbuj zachowywać jak zapaśnik czy karateka. Nie rzucaj przeciekiem albo nie tłucz go krzesłem zupełnie jak to robią zapaśnicy w WWE. Takie zachowanie może spowodować bardzo poważny uszczerbek na zdrowiu albo nawet kogoś zabić. Jeśli złamiesz komuś kark albo doprowadzisz do paraliżu, to na pewno pójdziesz do więzienia i możesz nie załapać się na rozpatrzenie sprawy jako „samooobrona”.

Jeśli przeciwnik zajdzie Cię od tyłu, są trzy najskuteczniejsze sposoby, żeby się wydostać:

Depnij na stopę – z całej siły, jak tylko możesz najmocniej, uderz piętą w jego stopę. Z pewnością uszkodzi mu to nogę albo może nawet coś złamie i będziesz mógł uciec.

Uderzaj głową – machaj gwałtownie głową do tyłu, żeby uderzyć go w nos. Jeśli trafisz, to po nim.

Wykręcanie palców – nie próbuj odciągać nadgarstków przeciwnika, bo to się nie uda. Złap za jego palec lub palce i wykręć je gwałtownie. Albo jakiś pęknie albo przeciwnik puści.

– Sytuacje niemożliwe

We wszystkich wymienionych powyżej sytuacjach ucieczka, a raczej odwrót jest najlepszym wyjściem. Spieprzaj gdzie pieprz rośnie, licząc na szczęście, jeśli przydarzy Ci się któraś z następujących sytuacji:

– Starcie z dużo większym/wyszkolonym/silniejszym przeciwnikiem

Najważniejsze jest, abyś nie dał się takiemu złapać i uderzyć, o ile to możliwe. Szukaj czegoś, co wyrówna twoje szanse. Jakakolwiek broń, rzuć mu piachem oczy. Cokolik co sprawi, że silniejszy stanie się słabszy, a ty będziesz mieć szansę na ucieczkę. Inaczej dostaniesz po dupie.

– Dwóch lub więcej przeciwników

Jak najszybciej znajdź kąt, który będzie Cię chronił. Najważniejsze jest, abyś nie pozwolił się im okrążyć. Potem zaatakuj jednego przeciwnika, a potem przesuń się na swoją silną stronę i weź się za następnego. Najlepiej ustaw ich w kolejkę, żebyś nie musiał walczyć z dwoma na raz. Jeśli uda Ci się pokonać któregoś albo zdobyć trochę czasu w walce, natychmiast uciekaj. Jeśli Cię otoczą z przodu i z tyłu, to atakuj przeciwnika przed Tobą, potem weź się za tego z tyłu, a potem z lewej i prawej.

– Napastnik ma broń

Spróbuj jak najszybciej zwiększyć dystans między wami. Szukaj jakichś przedmiotów, które posłużą za tarczę albo czegokolwiek, co pozwoli zmniejszyć siłę uderzenia. Jeśli napastnik ma nóż albo jakiekolwiek ostrze, to postaraj się aby utknęło w czymś innym, niż w Twoim ciele. Walki na noże toczą się tylko w filmach, ale w rzeczywistości przeciwnik bardzo szybko Cię wypatroszy.

Jeśli chcesz możesz nawet zrobić mały eksperyment i dać koledze czerwony pisak. Niech zacznie Cię atakować i sam zobaczysz ile ciosów mazakiem Ci zada. Każdy czerwony ślad oznaczałby cios nożem, który w większości wypadków jest śmiertelny.

Ostanie rady

Najważniejsze jest Twoje nastawienie. Pewność siebie wygrywa. Jeśli walczysz z nastawieniem, że dostaniesz po dupie, to tak się stanie. Chcesz wygrać? Zalej przeciwnika agresją i pewnością siebie, która go porazi.

Nawet jeśli wiesz, że napastnik jest silniejszy, on nie ma o tym pojęcia. Rycz, strosz piórka tak jak natura Ci podpowiada. W ostateczności przegrasz, ale następnym razem przeciwnik będzie wiedział, że będziesz się bronić i pięć razy zastanowi się zanim Ci coś zrobi.

Zawsze zwróć uwagę na to co Cię otacza. Wiedz gdzie jest droga ucieczki. Wiedz czy napastnik ma jakichś kolegów w tłumie. Wiedz gdzie jest jakaś broń: krzesło, kij, popielniczka.

Nie ma takiego czegoś jak uczciwa walka, jeśli nie odbywa się ona w ringu z sędzią. Musisz wygrać, bardziej niż nie możesz przegrać. To jest najważniejszy cel.

Walka z osobami pod wpływem alkoholu/narkotyków jest przeważnie bezcelowa. Słyszałem kiedyś o przypadku faceta, który będąc pod wpływem środków odurzających dostał ponad 50 ciosów w krocze. Lekarze musieli usunąć mu jedno jądro, a i tak on dalej chciał się bić i stawiał opór policji. Wniosek z tego płynie prosty. Jeśli ktoś pijany Cię atakuje, to staraj się jak najszybciej od niego uciec, co nie powinno być problemem z uwagi na jego stan.

Jeśli w jakimkolwiek momencie masz na to szanse, okalecz napastnika (oczywiście na chwilę). Atakuj oczy, drogi oddechowe. Ogranicz jego ruchliwość. Napastnik, który Cię nie widzi, nie może z Tobą walczyć. Napastnik, który nie może się ruszać, nie będzie Cię gonił.

Ponad wszystko pamiętaj, że postawienie się i przeciwstawienie się agresji nie jest proste. Mało tego, może boleć, ale nic tak bardzo nie boli jak bycie czyimś popychadłem i ciągły strach o swoje bezpieczeństwo. A jak długo będziesz stawiać się napastnikowi, niezależnie od wyniku walki, z czasem zacznie zastanawiać się czy jest sens Cię atakować.