ninja
Dzisiaj mam dla Ciebie bardzo nietypowy (jak na ten blog) artykuł. Nie będzie nic o podrywaniu i dziewczynach. Skupię się samoobronie. Dam Ci kilka prostych, ale bardzo skutecznych rad jak radzić sobie w sytuacjach zagrożenia i jak nie dać się pobić, okraść i zabić.

Rozsądnie jest unikać walki i przemocy, kiedy tylko to możliwe. O ile nie jesteś jakimś świrem, to nie chcesz się bić i nie chcesz być bity. Jeśli to lubisz to polecam znaleźć sobie klub, gdzie chodzą ludzie, którzy lubią czarne lateksowe ciuchy i niemieckie filmy przyrodnicze.

Nie ma się jednak co oszukiwać. Czasami dyplomacja nie wchodzi w rachubę. Czasami po prostu nie da się uniknąć kłopotów i trzeba stawić im czoła. Niestety, ale żyjemy w takich warunkach, że dla wielu mężczyzn przyjdzie moment, gdzie będą musieli się bronić przed napadem, próbą pobicia czy okradzenia.

Jak się zachować, kiedy ktoś Cię atakuje?

No cóż. Stworzyłem ten artykuł, aby właśnie pomóc wszystkim tym, którzy znajdą siew takich sytuacjach. My faceci po prostu musimy wiedzieć, jak się bronić w pewnych sytuacjach, bo od tego Pan Bóg dał nam ręce i jaja.

Nie myśl, że po przeczytaniu tego artykułu, będziesz jakimś zabijaką i możesz zacząć szukać „dymu” po barach. Te rady są dla normalnych, zrównoważonych facetów, którzy mogą znaleźć się w sytuacji zagrożenia i chcę wiedzieć, jak sobie poradzić z taką sytuacją. Jeśli jesteś spokojnym, normalnym facetem bez żadnego treningu to ten materiał będzie idealny dla Ciebie.

1. Nie wyglądaj na ofiarę

Chodzisz zgarbiony z opuszczoną głową unikając wzroku ludzi. Nie chodzi o to, aby prowokować innych swoim „bujaniem się” po dzielnicy. Chodzi o to, aby swoją mową ciała nie zachęcać potencjalnych napastników do wykorzystania Twojej słabości.

Zwykle przestępcy atakują ludzi, którzy są wyraźnie od nich słabsi, bo są tchórzami i boją się napaść na kogoś, kto mógłby się skutecznie bronić. To trochę jak z drapieżnikami. Lwy dużo chętniej zaatakują chorego bawoła, niż zdrowego i silnego. Pamiętaj o tym i zajrzyj później do działu mowa ciała, żeby wiedzieć jaka jest prawidłowa mowa ciała.

2. Zakładaj najgorsze i gotuj się na najgorsze

Bądź gotów zanim się zacznie. Kiedy napotkasz jakiegoś bandytę, musisz przyjąć, że jest on lepszy w walce, silniejszy i ma do tego jakieś wsparcie w postaci broni albo „kolegów”. Z pewnością też zostaniesz uderzony. Bądź na to gotowy.

O ile nie jesteś Bruce Lee albo Muhammed Ali zostaniesz trafiony. To będzie bolało, ale zobaczysz, że nie aż tak mocno jakby się wydawało. Ciosy mogą padać, grunt to nie dać się znokautować, bo wtedy naprawdę może być źle. Nie próbuj uchylać się przed ciosami, bo Ci się nie uda. Lepiej jest trzymać gardę, przytulić brodę do klatki, bo to najlepiej zabezpieczy Cię przed ciosami.

3 Świadomie uniknij walki

W większości przypadków coś będzie wskazywać na to, że zanosi się na bójkę. Ktoś zacznie iść za Tobą albo patrząc się na Ciebie zacznie zbliżać. Jeśli jest możliwość, żeby zapobiec przemocy, to się nie wahaj. Czasami zwykła sprzeczka w barze, może zmienić się w ostrą bójkę z wykorzystaniem szklanek i krzeseł. Nigdy nie wiesz co czego zdolny jest drugi człowiek.

Pokaż, że jesteś ten mądrzejszy i unikaj konfrontacji, szczególnie z pijanymi osobnikami. Myśl logicznie jak się z takiej sytuacji wykaraskać. Nie pozwól, żeby Twoje urażone ego wzięło górę. Lepsze zranione ego, niż wybite zęby i operacja nosa.
Możesz się zdziwić jak czasami zwykłe przeprosiny załatwią sprawę, dlatego że kiedy przeprosisz przeciwnik ma dwa wyjścia:

1. Przyjąć przeprosiny, co nie zdarza się wcale tak rzadko. Uważaj jednak na ściemnione zachowanie. Wielu cwaniaków chce uśpić Twoją czujność i przyjmą przeprosiny tylko po to, aby uderzyć Cię z zaskoczenia. Nie daj się zaskoczyć. Trzymaj odpowiedni dystans i bądź czujny.

2. Jeśli mądrala nie chce przyjąć przeprosin i dalej Ci grozi, przeproś jeszcze raz. Wyglądaj szczerze, ale nie słabo i nie okazuj strachu. Zwykle tacy ludzie „żywią się” strachem i szukają tych, których mogą zastraszyć. Powiedz, że nie szukasz kłopotów i powtórz, żeby odpuścił. Mów głośniej ile bliżej jest Ciebie.

4. Kontroluj dystans

Kiedy widzisz, że zbliża się do Ciebie napastnik z wyraźnym zamiarem zrobienia Ci krzywdy, zachowuj dystans. Dystans daje Ci czas na reakcję i dopasowanie się do przeciwnika. Atakujący musi podjeść wpierw do Ciebie, żeby uderzyć. Jeśli jesteś poza zasięgiem, to jesteś bezpieczny. Jeśli nie masz gdzie uciekać/zwiększyć dystansu, możesz wyciągnąć przed siebie otwarte dłonie, to zablokuje przeciwnika i ułatwi Ci bronienie. Będę jeszcze pisał o odpowiedniej postawie ciała w takich sytuacjach.

Nie próbuj łapać albo blokować ciosów jak to robią karatecy w kinie. Bez specjalistycznego treningu jest to niemożliwe. Dużo lepiej jest trzymać gardę i czekać aż przeciwnik się odsłoni.

Z drugiej strony jeśli nie jesteś w stanie kontrolować dystansu i nie jesteś w stanie walczyć na pieści, to jak najszybciej skróć dystans, chwytając przeciwnika. Mniejszy dystans to mniejsza siła ciosu. Zobacz, że nawet zawodowi bokserzy, kiedy przyjmą za dużo ciosów albo są w niewygodnej dla nich sytuacji, to skracają dystans i klinczują.

5. Oddychaj głęboko i zachowaj spokój jak tylko możesz

.

Kiedy widzisz, że coś niedobrego się święci, zacznij oddychać głębiej. Więcej tlenu, pozwoli Ci się uspokoić, a spokoju potrzebujesz, aby podejmować mądre decyzje. Poza tym pokażesz napastnikom, ze nie mogą Cię tak łatwo zastraszyć i że nie będziesz łatwą ofiarą. Jest to absolutna podstawa, aby uniknąć bójki.

6 Wiedz kiedy i gdzie uciekać

Ucieczka to jeden z najlepszych sposobów, aby zapobiec pobiciu czy okradzeniu. Jeśli widzisz, że przeciwnik ma przewagę, jest ich kilku, ma jakąś broń, to właśnie ucieczka może uratować Ci życie. Najlepiej uciekać do ludzi, czyli w miejsce jak najbardziej publiczne. Nie po to, aby ktoś Ci pomógł (bo na to raczej nie masz, co liczyć), ale po to, aby napastnik się przestraszył potencjalnych świadków swojego przestępstwa.

Poza tym, jeśli już poprosisz kogoś o pomoc, nie rób tego ogólnie
. Jeśli szarpiesz się na przystanku, a wokół Ciebie jest dużo ludzi, to krzycz do kogoś konkretnie:

„Ty w zielonej czapce pomóż mi”, „Ty w czerwonej sukience dzwoń na policję”.

Chodzi tutaj o to, aby nie dać okazji do tak zwanego rozproszenia odpowiedzialności. Jest to typowe zachowanie tłumu, gdzie ludzie widząc, że są w grupie, odpowiedzialność (w tym wypadku pomoc atakowanemu) zrzucają na innych i w rezultacie nikt nic nie robi.

Jeśli uciekasz i widzisz, że nie masz szans, żeby się udało, staraj się znaleźć miejsce albo coś, co ułatwi Ci bronienie. Może to być cokolwiek. Wyrwij drąga, który podpiera młode drzewka na trawniku. Stań tyłem do przestanku, żeby nikt nie mógł zajść Cię od tyłu, wjedź w jakieś wąskie przejście (np. miedzy samochody na parkingu, schody), żeby tylko jeden przeciwnik naraz mógł Cię zaatakować. Kiedy będziesz otoczony atakuj pierwszy. Nie czekaj aż Cię dopadną z dwóch stron. Zaatakuj tego, którego masz najbliżej.

Jeśli wiesz, że nie masz szans na ucieczkę np. wiesz, że przeciwnicy są szybsi jest ich za dużo i nigdzie nie dobiegniesz, nie uciekaj. Stracisz tylko energię, a w końcu i tak napastnicy Cię dopadną i zaatakują zza pleców. Szybko znajdź miejsce gdzie łatwiej Ci się będzie bronić i walcz.

7. Za wszelką cenę utrzymaj się na nogach

Jedną z najważniejszych rzeczy w ulicznej bójce, jest nie dać się powalić. Zwykle tak właśnie działają typowi bandyci. Próbują Cię powalić, żeby potem bezkarnie kopać bezbronnego. Później jeszcze piszę o tym, jak można się bronić w takiej sytuacji, jednak lepiej jest, żebyś utrzymał równowagę, szczególnie jeśli atakuje Cię kilku przeciwników.

Kiedy przyjdzie, co do czego natychmiast rozszerz nogi, żeby mieść lepszą stabilność. Zegnij kolana, bo tak jeszcze łatwiej będzie Ci się poruszać i nie dać obalić. To samo z ramionami. Przyjrzyj się jaką postawę mają zapaśnicy na macie.

8 Broń się.

Odpowiadaj na ataki celując w najbardziej wrażliwe miejsca, jednocześnie nie wystawiając się na atak. Bez sensu jest atakować brzuch/nogi/ramiona przeciwka, bo zadasz niewielkie obrażenia. Oczy, twarz, nos, szyja, nerki, splot słoneczny, to powinny być Twoje cele. Oprócz tego masz jeszcze ciągnięcie za włosy, plucie, drapanie, wbijanie pazurów w różne części ciała (np. pod dolną część szczęki) , gryzienie, wykręcanie i łamanie palców, to może być arsenał, który uratuje Ci życie albo da czas na ucieczkę.

Jeśli przeciwnik cię złapie, pamiętaj o głowie. Jeśli widzisz możliwość to uderz go główką, a odechce mu się dalszej bójki. Z drugiej strony sam uważaj, żeby nie dostać w taki sposób, bo może być po tobie.

Pamiętaj, że bronisz się przed agresywnym napastnikiem lub napastnikami. Nie ma tutaj żadnych zasad, żadnego honorowego systemu walki. Albo ty, albo oni. Tym bardziej, jeśli widzisz, że napastnik nie jest sam, nie powinieneś się wahać, bo może Cię to kosztować życie, zdrowie. Czasami samą agresją możesz odstraszyć kilku przeciwników. Pamiętaj, że zwykle to są tchórze, którzy napadają w kilku na jedną, słabszą osobę i kiedy trafią na jakiegoś twardego sukinsyna bardzo szybko miękną.

Kiedyś mój znajomy był w takiej sytuacji. Czekał spokojnie na dziewczynę w nieciekawym miejscu, gdy podeszło do niego trzech typów. Zaczęli coś gadać, nabijać się z jego długich włosów, aż w końcu jeden zaczął go szarpać. Ten nie czając się zbytnio, złapał go, przewrócił na ziemię i zaczął okładać jak to mówią „Hammer fistami”. Koledzy „napastnika” widząc, ze nie trafili na słabeusza po prostu uciekli, zostawiając kumpla.

Pamiętaj. Zwykle bandyci szukają słabszych od siebie ofiar. Słabość ich przyciąga i ośmiela, żeby sobie pozwolić na więcej.

9. Narób hałasu

W sytuacji zagrożenia nie bój się krzyczeć o pomoc, możesz nawet krzyczeć: „Pożar!”, „Pali się!” podobno to bardziej zwraca ludzką uwagę. Raczej nie masz, co liczyć na to, że ktoś pospieszy Ci z pomocą, ale może chociaż zamieszanie speszy napastników albo świadkowie zadzwonią na policję i to Cię uratuje.

Pamiętaj. Zwykle bandyci to chórze, którzy polują na słabszych, tak żeby nikt ich nie widział. Jeśli zrobisz zamieszania, to zdezorientujesz ich i wybijesz z planu.

10. Jak tylko uda Ci się zdobyć przewagę (osłabisz, zdezorientujesz, znokautujesz przeciwnika) uciekaj

Wiedz, że dalsze bicie np. ogłuszonego albo znokautowanego napastnika, to już nie jest samoobrona i możesz sobie napytać tylko biedy. Jak uda Ci się uciec, to zawiadom policję. Powiedz gdzie był napad i podaj podstawowy rysopis sprawców. Zdziwisz się jak wielu bandytów można złapać dzięki szybkiej interwencji.

11. Podczas ataku myśl o sobie, jako o samotnym wilku.

Nie czekaj na pomoc, nie licz na to, że policja Cię uratuje. Nie liczy na nic innego, niż na siebie.

12. Zawsze miej świadomość gdzie jesteś i co Cię otacza.

Wchodzisz w jakąś podejrzaną dzielnicę, rozejrzyj się, gdzie można uciekać w razie czego. Zapamiętaj gdzie są skupiska ludzi, do których możesz udać się po pomoc. Unikaj też niepotrzebnego ryzyka. Jasne, że jak masz pecha to napadną Cię we własnym domy, ale można zrobić kilka rzeczy, żeby nie zwiększyć ryzyka napadu, bardziej niż jest to potrzebne. Jeśli widzisz jakąś grupkę potencjalnych bandytów, spróbuj ich uniknąć, zanim jeszcze Cię zauważą.

Informuję , że żadna z tych rad nie jest radą eksperta i specjalisty. Są to luźne pomysły o charakterze rozrywkowym i nie powinny być traktowane jako profesjonalne porady. Zanim cokolwiek zrobisz skonsultuj się z odpowiednim specjalistom.